Rolnicy

Według GUS, ogólna powierzchnia zasiewów pod zbiory w 2017 r. wyniosła 10,8 mln ha, a gospodarstwa małe o powierzchni 1–10 ha stanowiły ponad 73%. Zwiększyła się powierzchnia uprawy buraków cukrowych, zbóż, ziemniaków oraz rzepaku i rzepiku. Ty za to postawiłeś w 2018 r. na uprawę ziemniaków, zbóż, lawendy, słoneczników i dyni. Wystawiłeś też ogłoszenie…

Rolnik szuka współgraczy

Trzymasz w ręku zgrabne pudełko z grą Rolnicy wydawnictwa Nasza Księgarnia. Z takim wyposażeniem, ilustrowanym przez znakomitego Tomka Larka, zaraz pojawią się koło ciebie ludzie chętni do grania. W pudełku plik podłużnych wąskich kart, uporządkowanych dzięki plastikowej wyprasce. Każda karta podzielona jest na 2 części, a na nich znajdują się pola pełne upraw, czasem też spichlerz. Do tego karta gracza rozpoczynającego, punktacji i karty zbiorów. Tych ostatnich jest 25, po 5 w każdym rodzaju, mogą ci przynieść po 1, 2, 4, 6, 10 punktów zwycięstwa, odpowiednio za 7, 8, 10, 12, 15 połączonych ze sobą poletek danej uprawy. To właśnie karty są narzędziem twojej pracy, a jak nimi będziesz zarządzał, taki plon zbierzesz.

Praca na roli

Jak mówi GUS: „Sytuacja dochodowa gospodarstw rolnych w zmieniających się uwarunkowaniach rynkowych, uzależniona jest przede wszystkim od kierunku specjalizacji, efektywności intensyfikacji i skali produkcji.” Widać to doskonale w tej grze. Celem jest zdobycie jak największej liczby punktów zwycięstwa za wielkości upraw danego rodzaju i liczbę tych upraw. Jak to na roli bywa, łatwo nic nie przychodzi.

Zacznijmy od tego, że jak każdy gracz dysponujesz niewielkim gospodarstwem, początkowo o wymiarach 2×1, które z czasem rozbudujesz do wymiarów 3×3 pola. Wybierasz 1 kartę z 5 trzymanych w ręku i rozpoczynasz budowę swojego rolnego imperium. Sam decydujesz jakie uprawy dadzą początek tej przygodzie. W trakcie gry będziesz musiał dbać nie tylko o swoje pola, ale także o pola należące do spółdzielni rolnej. Ta zaś, rozpoczynając od 2 losowych kart upraw, rozrastać się będzie do dowolnych rozmiarów, w dodatku przy pomocy pracy rąk wszystkich okolicznych rolników.

W trakcie całej gry zarządzasz 4 kartami. W swojej turze zagrywasz 2 karty: jedną do swojego gospodarstwa, drugą do spółdzielni.

Podczas budowy swojego gospodarstwa musisz pamiętać, że:

  • Nie możesz przekroczyć rozmiaru 3×3 pola.
  • Kartę możesz położyć obok lub na leżących kartach.
  • 2 spichlerze nie mogą sąsiadować bokami.
  • Spichlerza nie możesz zakryć uprawą.

Podczas rozbudowy spółdzielni obowiązują cię zasady:

  • Wielkość spółdzielni jest dowolna.
  • Dokładana karta musi zasłonić 1 część dowolnej wyłożonej karty.
  • 2 spichlerze nie mogą sąsiadować bokami.
  • Spichlerza nie możesz zakryć uprawą.

To są obowiązkowe działania w grze, do ciebie jednak należy wybór co i gdzie dołożysz. Tury rozgrywać będziecie kolejno, do chwili, gdy wyczerpie się stos upraw i pozbędziecie się kart z ręki lub do chwili, w której ktoś z graczy zdobędzie 5 różnych kart zbiorów.

Żniwa

Teraz czas na kolejną twoją decyzję. Po założeniu upraw możesz (ale nie musisz) przeprowadzić zbiory, za co dostajesz punkty zwycięstwa. Na zbiory musi być odpowiedni czas, bo przecież niedojrzałych plonów nie zbiera się. Ocenę jakości plonów wykonujesz w 2 krokach. Najpierw wybierasz uprawę z ostatniej karty jaką dołożyłeś do spółdzielni. Następnie podliczasz sąsiadujące ze sobą bokami pola z wybraną uprawą i/lub spichlerzem (to joker). Oczywiście, te największe w spółdzielni i we własnym gospodarstwie. Jeśli masz w sumie minimum 7 poletek z daną uprawą np. słonecznikiem, to możesz zdobyć kartę zbiorów o wartości 1 PZ. Jeśli masz więcej takich poletek (7, 8, 10, 12, 15) to możesz zarobić więcej PZ. Wielkość nagrody zależy od twojej cierpliwości w budowaniu imperium, ale też od współgraczy. Oni też mają własne uprawy i też im zależy na właściwych kartach upraw w spółdzielni. Mam dla ciebie jeszcze jedną bardzo ważną wiadomość – daną uprawę możesz zebrać tylko 1 raz na grę. W sumie możesz zebrać tylko 5 kart zbiorów, po 1 z każdego rodzaju. Ciekawa jestem, jaki z ciebie rolnik?

Czy praca na roli jest opłacalna?

Już wiesz jak działa mechanika tej gry. Jest bardzo prosta, bo sprowadza się do zagrania w turze 2 kart. Jednak w parze z easy to learn idzie hard to master. W twoim gospodarstwie jest bardzo ciasno, musisz stale podejmować decyzje jaką wybrać kartę, gdzie ją ułożyć (jakie pola zniszczyć, jakie poszerzać). Podobnie na polach spółdzielni, choć tam nie ma ograniczenia odnośnie hektarów. Do tego jeszcze nie raz zawiesisz oko na polach przeciwników, bo jeśli im na czymś zależy, to albo możesz im utrudnić zbiory, albo stworzyć kolektyw połączony z wyścigiem o większą liczbę punktów. Licz się z tym, że każdy dba o swoje interesy i nie raz twoje wspaniałe plo(a)ny obrócą się perzynę. Zmienisz wtedy cel, albo zadowolisz się mniejszą liczbą punktów zwycięstwa.

Rolnicy to gra familijna, przy której nagimnastykujesz się. Plik kart nie zapowiadał tak intensywnego myślenia. Losowość w doborze kart to urok gier rodzinnych, ale tych kart jest tak dużo, że niespecjalnie ci dokuczy. Nie mówię, że zawsze wszystko będzie w porządku, jednak trochę więcej emocji dobrze ci zrobi. Grać możesz w 2-4 osoby, przy 2 osobach łatwiej zrealizujesz własne plany, przy 3-4 graczach wredność rolników jest bolesna, trzeba więc intensywniej obserwować ich poczynania i dopasowywać się do sytuacji panującej w spółdzielni. O punkty zwycięstwa też trzeba mocniej walczyć. Polubisz rozgrywki w każdym składzie, mimo, że się odrobinę różnią poziomem emocji i realizacją planów.

Muszę przyznać, że Rolnicy zaskoczyli mnie bardzo pozytywnie. Proste zasady, sporo emocji, ciasnota na polu gry, ciągłe kombinowanie, odrobina push your luck, ciągłe przeliczanie pól, dwa obszary gry i to wszystko w grze familijnej zamkniętej w małym pudełku. Myślę, że Rolnicy sprawią też wiele przyjemności doświadczonym graczom, choć tu jako filler. Praca na roli? Opłaca się!

Link BGG

Grę kupicie w sklepie www.planszomania.pl

0 Udostępnień