Rosyjska ruletka: Mistrzostwa świata

Anthony Burch wraz z wydawnictwem Black Monk zaprasza graczy na mistrzostwa świata w rosyjskiej ruletce. Oszaleli? Na szczęście chodzi o grę imprezową, więc nie traficie do gazet jak pewien nastolatek początkiem 2018 r. „Teenage boy accidentally kills himself while playing Russian roulette”. I nie chodzi też o prawdziwe mistrzostwa, bo to tylko nazwa gry, przy której trzeba mieć stalowe nerwy, szczęście i więcej niż 12 lat.

Wiek w tym przypadku nie sugeruje trudności mechanicznej, bo to banalnie prosta gra. Chodzi tu m.in. o drobny gest podczas rozgrywki, w którym gracze mają sobie przystawić palce do głowy, imitując rewolwer. I mimo, że to prosta gra, zabawna i wciągająca, grałam w nią tylko z licealistami i dorosłymi. Kill’em all to w moim odczuciu nie jest grą dla starszych dzieci, ani dorastających nastolatków.

A to będzie tu strzelanka?

Na pewno nie dzika, ale trup będzie się gęsto ścielił, w pełnym emocji oczekiwaniu na wynik ruchu bębna rewolweru z 1 kulą w środku. Czasem kilkoma. Rewolwer w tej grze jest oczywiście wirtualny, zobrazowany za pomocą kart magazynku. Każdy gracz posiada standardowo 6 kart pustego magazynku i 1 kartę pocisku, która niekoniecznie może się w nim znaleźć. Ktoś musi taki rewolwer obsłużyć, a z racji uczestniczenia w mistrzostwach świata, każdy gracz tworzy drużynę złożoną z 3 członków i kapitana. Postacie te są również przedstawione za pomocą kart. Mistrzostwa muszą nieść wiele emocji, te są dodatkowo podsycane przy pomocy 14 różnych akcji, które gracze znajdą na specjalnych kartach. Jak widzicie gra opiera się na kartach, ale prócz nich znajdziecie w pudełku znaczniki punktów w kształcie kul i klimatyczne kości, którymi będziecie… rolować w palcach, a nie rzucać.

Klik, klik, bang

Świetnym pomysłem jest jednoczesne rozgrywanie poszczególnych faz przez graczy. Każdy w tym samym czasie wykonuje tę samą czynność, o ile przeżyje. Runda składa się z 6 faz:

  1. Ładowanie – gracze w tajemnicy przed innymi przygotowują magazynek swojego rewolweru. Wybierają 1 kartę spośród 7 posiadanych i umieszczają ją zakrytą pod kartą pomocy. Można tam umieścić kartę pustej komory (kartę klik) lub kartę pocisku.
  2. Kręcenie – gracze tasują 6 kart magazynku, bez możliwości podejrzenia jak się układają. W razie wątpliwości, można nakazać innemu graczowi ponowne przetasowanie. Karty te umieszcza się jako zakryty stos przed sobą.
  3. Obstawianie – gracze w tajemnicy przed innymi obracają kość tak, by górna ścianka wskazała ile chcą oddać strzałów. Gracz umieszcza kość na stole i gdy wszyscy są już gotowi, odsłania się wybrane wartości.
  4. Wyzwanie – to moment, w którym można wskazać innego gracza i zarzucić mu oszustwo. Wskazany gracz musi ujawnić schowaną kartę magazynku (znajdującą się pod kartą pomocy). Mogą zdarzyć się 2 sytuacje: odsłonięta karta to pocisk – oskarżyciel dostaje 3 karty akcji, oskarżony zostaje rozstrzelany czyli traci 1 kartę postaci za oszustwo; odsłonięta karta to pusty magazynek – oskarżyciel zamienia 1 swoją kartę klik na pocisk i tasuje karty magazynku, a oskarżony otrzymuje 1 kartę akcji.
  5. Strzały – gracze 1 rękę przykładają jak broń do swojej skroni, a drugą ręką kolejno odsłaniają karty magazynku: karta klik pozwala odsłonić kolejną kartę, karta pocisku zabija członka drużyny gracza (odwraca kartę na drugą stronę, zdobywa 1 kartę akcji, odświeża magazynek tak by mieć znów 6 kart klik i 1 kartę pocisku). Gracz strzela tyle razy, ile obstawił przy pomocy kości.
  6. Punkty – każdy gracz, który przeżył fazę strzałów otrzymuje po 1 punkcie za każdą kartę klik. Jeśli w tej fazie któryś gracz zdobędzie 15+ punktów to zwycięża. Remisy rozstrzygane są kolejną rundą.

Drugim sposobem na wygraną jest pozostać jedyną żywą osobą. Jeśli zginą wszyscy kapitanowie drużyn, czyli zostanie wyeliminowana 4 karta drużyny, to wszyscy przegrywają grę. Liczba rund jest zależna od tego co gracze zrobią w grze.

Gracze w trakcie gry zdobywają karty akcji i mogą ich użyć tylko w określonych momentach gry, wskazanych na danej karcie. Pozwalają one m.in. na: oddanie strzału w powietrze, oddanie strzału do innego gracza, zmuszenie innego gracza do oddania dodatkowego strzału, przerzucenie kości obstawiania lub dodanie naboju do bębna, podejrzenie kart w magazynku, zdobyć dodatkowe punkty itd.

 

Już niedługo piątek*

Może warto pomyśleć o jakiejś lżejszej imprezowej planszówce? Agnieszka poleca “Rosyjską ruletkę” od Black Monk Games. Istotnie, przy tej świetnie się bawiłam. Czy wy się będziecie dobrze bawić? Jeśli lubicie gry imprezowe i macie dystans do siebie, to jak najbardziej. Bo powiedzmy sobie szczerze, tematyka gry i akcje strzelania to dość brutalny element.

Zasady gry są bardzo proste, wymagają jednak 1 osoby, która będzie prowadziła graczy przez grę. Tylko po to, by nie zrobiła się chaotyczna, by nikt nie przyspieszał, ani nie spowalniał. Gra jest losowa, ale tu ta losowość bardzo dobrze się sprawdza. Podczas odkrywania kart magazynku szczególnie mocno podnosi ciśnienie. Bardzo dobrze przemyślanym elementem mechaniki jest samodzielny wybór liczby oddanych strzałów, który oznacza się przy pomocy rolowanej w palcach kości. To eliminacja niepotrzebnej losowości. Świetnym pomysłem są również różnorodne karty akcji, choć nie tak łatwo je zdobyć, a rozchodzą się błyskawicznie.

Pomysł na grę i jego realizacja jest bardzo udany. Szybka gra, dynamiczna, wciągająca i emocjonująca. Pamiętajcie jednak, że życie jest zbyt cenne, by brać udział w prawdziwej rosyjskiej ruletce.

*Kto śledzi wpisy FB platformy blogowej ZnadPlanszy.pl, ten wie o co chodzi 😉

Link BGG

Grę kupicie w sklepie www.planszomania.pl

9 Udostępnień