Łupieżcy

Łupieżcy to gra osadzona w świecie Kragmorthy, wykreowanym przez włoskiego rysownika – Riccarda Crosa. Tu rządzi Mroczny Władca Rigor Mortis, Arcygeniusz Zła i Pan Zatraconych Ziem. Pierwszą grą wydaną w Polsce w tym uniwersum było Tak, Mroczny Władco, kolejną grą – recenzowana przeze mnie Kragmortha. Wszystkie gry łączy nie tylko tematyka, ale również ogromna lekkość mechaniczna i imprezowy charakter.

Tematykę Łupieżców można doskonale opisać parafrazą przysłowia: „Gdy Rigor Mortisa nie ma, koty harcują”. W grze wcielamy się w nowy gatunek szalonych kotów i innych stworów, które pod nieobecność Mrocznego Władcy postanawiają ograbić go z jego skarbów. Magiczna ochrona skarbca jednak działa, co sprawia, że nie do końca należy czuć się bezpiecznie.

W grze korzysta się z talii kart, znaczników łupu i życia oraz kości. Karty są najważniejszym elementem gry. Zanim rozpoczniecie grę, obejrzyjcie karty, ale nie w celu zapoznania się z ich zdolnościami, bo te są bardzo czytelne, a z powodu zabawnych grafik ilustrujących świetnie dobrane, humorystyczne nazwy bohaterów, nawiązujące również do wielu postaci znanych z filmów i książek. Przykładowo spotkamy w grze Mlekulę, Kotfusjusza czy Koterfielda. Każda karta zawiera kilka informacji potrzebnych w trakcie rozgrywki: liczba żyć (1-3), moc (1-6) i opis zdolności. W talii znajdują się również 4 karty Rigor Mortisa, które zebrane i złożone w całość wyznaczają koniec rozgrywki. Wydawca wykonał kawał dobrej roboty, tym bardziej, że również instrukcja poprzeplatana jest wstawkami fabularnymi, co świetnie wprowadza w klimat gry.

Przepychanki o skarby

Łupieżcy to gra przepełniona negatywną interakcją, w której chcąc wygrać trzeba zdobyć odpowiednią liczbę znaczników łupu (15, 10 lub 7 zależnie od liczby graczy). Trzeba jednak uważać, bo pojawienie się 4tej karty Rigora Mortisa daje zwycięstwo graczowi, który będzie miał najwięcej łupów. Na poprawę losu nie można więc liczyć, trzeba cały czas działać.

Tura gracza podzielona jest na 4 fazy:

  1. Pierwsza rekrutacja polega na dobraniu 1 karty ze stosu do ręki lub zagraniu 1 karty z ręki na stół, na obszar znajdujący się przed graczem. Jeśli gracz zagrywa kartę, to musi na niej umieścić znaczniki życia wskazane na tej karcie.
  2. Aktywacja łupieżców polega na wykorzystaniu każdej karty znajdującej się przed graczem. Do danej karty można przypisać tylko 1 akcję spośród 3: poszukiwanie łupu, atak, wykorzystanie zdolności specjalnej. Kolejność aktywacji łupieżców jest dowolna, a akcje mogą się powtarzać.
  3. Druga rekrutacja przebiega dokładnie tak samo jak pierwsza – zagrywa się kartę lub dociąga.
  4. Poświęcenie to czas wyboru, który łupieżca pozostanie na polu gry, a który trafi na cmentarzysko. Ostatecznie przed graczem może zostać 3 łupieżców i maksymalnie 10 kart w ręku.

To tyle? No, tak. Nikt nie mówił, że mechanika jest trudna. Pozostaje mi jeszcze opowiedzieć o akcjach w trakcie fazy Aktywacji łupieżców. Poszukiwanie łupu ma na celu zdobycie znaczników łupu – żółtych żetonów przybliżających do zwycięstwa. Gracz bierze do ręki tyle kości, ile żyć ma wybrany do tej akcji łupieżca. Rzuca nimi i zaklina by wypadły niskie wyniki, nie wyższe od mocy łupieżcy. Każdy dobry wynik to 1 żeton łupu. Jeśli gracz widzi, że ktoś ma za silnych łupieżców, albo swój własny jest kulą u nogi, to trzeba skorzystać z akcji ataku. Gracz rzuca kośćmi (tyloma, ile aktywny łupieżca ma żyć) i znów trzyma kciuki, by wypadły wyniki niższe lub równe jego mocy. Każdy dobry wynik to 1 życie mniej u wskazanej przed rzutem karty przeciwnika. Czasem taki atak kończy się cmentarzyskiem, ku uciesze atakującego. Zdolność specjalna to już inna bajka. Nie każdy łupieżca ją posiada, a jak już ma, to wiadomo, że stoi za tym magia i dzieją się w grze cuda. Niektórzy zamieniają żwirek w złoto, inni połykają w całości, albo tylko sprzątają. Uogólniając, dzięki tym zdolnościom gracze likwidują karty łupieżców wszystkie lub wybrane, wykonują podwójny tak, odbierają łup, przejmują kontrolę nad łupieżca przeciwnika lub dodają znaczniki życia.

Zdolności pozostałych kart uruchamiają się w różnych momentach gry: podczas wędrówki na cmentarzysko, podczas ataku określając kogo można zaatakować lub po prostu w chwili wyłożenia karty na stół. Pozwalają manipulować kartami, zadawać obrażenia, dodawać znaczniki życia, niszczyć łupieżców, kraść łup. Są również karty, które trafiając na pole gry ograniczają działanie graczy.

Wesoła gra dla wesołych graczy

Łupieżcy to prosta, imprezowa gra karciana przepełniona negatywną interakcją. Tryska humorem, a przez to jest bardzo dobrze odbierana przez graczy, którzy lubią się dobrze bawić. Uśmiech wywołują nie tylko zabawne grafiki, nazwy łupieżców, ale też pojawiające się krótkie zdania, charakteryzujące łupieżców lub ich zdolności. Uśmiech wywołują również gracze wesoło komentujący to, co podczas rozgrywki się dzieje.

W tej grze nie da się niczego zaplanować, ale trzeba cały czas działać i maksymalnie wykorzystywać dostępne akcje. Wyścig z czasem (powrót Rigor Mortisa), dysząca nad karkiem konkurencja, czyhająca na nasze łupy lub słabość naszych łupieżców, wprowadza w tej grze swoistego rodzaju napięcie. Gracze cieszą się ze swojego szczęścia i z nieszczęścia przeciwników, w napięciu czekają na wyniki rzutów kośćmi czy na szczęście przy dociąganiu kart. Losowość tu rządzi, ale tak to bywa w grach imprezowych. Gracze mają dobrze się bawić, a nie zmęczyć od planowania i ciągłego przeliczania zysków.

Pograć można w 2 osoby, ale interakcji jest wtedy mniej, pograć można i w pełnym składzie (6 osób), ale chaos gwarantowany. Sami jednak zdecydujcie kogo zaprosicie do stołu. Najważniejsze jednak, by wszyscy lubili negatywną interakcję i szybkie, niezobowiązujące rozgrywki.

Link BGG oraz BGG

11 Udostępnień