Wpisy

Tydzień z Egmontem: Królestwo królików

Zapewne większość moich czytelników Richarda Garfielda i wydawnictwo Egmont kojarzy z grą Potwory w Nowym Jorku lub Potwory w Tokio. Barwnymi i soczystymi grami, w których walczy się z potworami, turlając kości i korzystając z mocy specjalnych kart. To nieskomplikowane gry rodzinne i imprezowe, bardzo lubiane przez graczy na całym świecie. Taką barwność i atrakcyjność znalazłam również w innej jego grze dla bardziej doświadczonych rodzin – Królestwie królików. Czytaj dalej

Tydzień z Egmontem: El Gaucho

Ameryka Południowa. Życie gauchos nierozerwalnie związane jest z końmi i bydłem, mate, wołowiną i muzyką – w Argentynie w rytmie chamame. Rozpoznacie ich po kapeluszu lub boina (beret), poncho, bombachas (luźne spodnie), szerokim skórzanym pasie oraz facon (długi nóż) trzymanym za pasem, zaś na nogach zobaczycie charakterystyczne buty zwane alpargatas. Wskakujcie w siodło, z wytrzymałymi i bardzo mądrymi końmi rasy criollo ruszamy na pampę. Czytaj dalej

Tydzień z Egmontem: Torres

Najlepiej wspominam te tytuły, które wciągnęły mnie w świat gier planszowych. Na pierwszym miejscu byli Osadnicy z Catanu, w których graliśmy przy każdej możliwej okazji. Inne gry były jakby dopełnieniem spotkań planszówkowych. Wtedy poznałam Torres, które do dziś mam na regale, jeszcze w starym wydaniu. Obecnie polska wersja jest dystrybuowana przez wydawnictwo Egmont i już teraz mówię – zainteresujcie się nią. Czytaj dalej

Festiwal Nauki

Nie samą planszówką żyje człowiek, więc dziś nietypowy wpis na blogu. Trzebinia, miejscowość w połowie drogi między Krakowem a Katowicami. Duży budynek szkolny, po reformie już tylko podstawówka, choć jeszcze z 8 oddziałami gimnazjalnymi. Licząc klasy 7 – uczę około 300 uczniów. Młodych, wspaniałych ludzi, z różnymi zainteresowaniami. W szkole zaczęłam pracę już w czasach, w których nauka nie jest modna. A szkoda, bo świat jest taki interesujący! Czytaj dalej

Dzień Dziecka #2

31 maja, godzina 13.09. Spontaniczna decyzja i pojawia się ogłoszenie na moim profilu FB: „A może macie ochotę na gry plenerowe? Dziś o 15.15 będę koło figurek przy siłowni na Widokowym. Kilka gier wezmę.” Znów postanowiłam świętować Dzień Dziecka, tym razem z niewiadomą liczbą uczestników spośród moich znajomych. Czytaj dalej

Siatka

Czy wiecie, że siatkówkę wymyślił pod koniec XIX wieku nauczyciel wf-u z USA, a pierwszy mecz rozegrano 1896 roku? Czy wiecie, że pierwsze wzmianki o siatkówce w Polsce sięgają roku 1919 i nazywano ją „dłoniówką” i „przebijanką”? Czy wiecie, że od 1964 r. jest to dyscyplina olimpijska? Czy wiecie, że w siatkówkę można zagrać również na planszy? Czytaj dalej

Park dinozaurów

Rodzinka wygrywa to seria kooperacyjnych gier dla dzieci wydawnictwa Egmont. Miałam przyjemność zagrać we wszystkie 3 gry: Kotek Psotek, Mali Detektywi, Wyprawa do babci i niezmiennie twierdzę, że to tytuły, które każdy rodzic powinien zakupić dla swoich dzieci. Gry uczące współpracy, stosowania się do określonych zasad, emocjonujące i zabawne. Dzieciaki bardzo chętnie ściągają te gry z półki, a ja sama w Kotka Psotka nie odmawiam partyjki. Bardzo się cieszę, że Egmont kontynuuje tę serię, bo właśnie na rynku pojawiła się kolejna gra – Park dinozaurów zaprojektowany przez Stefana Kołeckiego. Czytaj dalej

Głodostwory

Obsługa wygłodniałych klientów nie jest taka prosta. Klient musi poczekać na swoją kolej, a jak tych klientów jest dużo to zaczyna się szaleństwo. Nasze polskie powiedzenie „głodny Polak, to zły Polak” doskonale sprawdza się w każdym innym przypadku. Jeśli nie mieliście okazji popracować przy obsłudze takiego klienta, to spróbujcie chociaż swoich sił w nowości z wydawnictwa Egmont. Czytaj dalej

Z nauką za pan brat! cz.3

W miniony czwartek miałam przyjemność wręczyć nagrody zwycięzcom I Interdyscyplinarnego Konkursu, który odbył się na terenie Szkoły Podstawowej nr 8 w Trzebini. Nagrodami były nie tylko oceny, ale również gry planszowe.

Czytaj dalej

Inspektor Tusz

Techniki steganograficzne znane już były w starożytnym Egipcie i Chinach, gdzie powszechnie stosowano atrament sympatyczny. Nawet w czasie II Wojny Światowej były stosowane do przekazywania tajnych wiadomości. Przykładowo, w grudniu 1940 roku w ręce jednego z inspektorów wpadł podejrzanie wyglądający list. Poddany został on szczegółowej analizie i po zastosowaniu oparów jodyny udało się odnaleźć ukrytą wiadomość. Autora serii listów z tajnymi informacjami aresztowano w połowie 1941 roku. Czytaj dalej