Wpisy

Szaolin panda

Do niedawna myślałam, że ciała elektryzuje się przez potarcie lub indukcję. Dziś już wiem, że elektryzować może też mieszanka 3 wyrazów: panda, Shaolin i Knizia. No, może nie na wszystkich tak działa, ale na mnie na pewno. Zapowiedź gry Szaolin panda Egmontu pobudziła moją wyobraźnię – będzie bajecznie, walecznie i  kniziowato. Nie pomyliłam się.

Czytaj dalej

Geniusz – wersja podróżna

Jeśli jeszcze jakimś cudem nie zagraliście w Geniusza Reinera Knizia, to najwyższy czas by te zaległości nadrobić. Grę tę wydano w 2004 r. i do dziś uzyskała 16 nagród i nominacji m.in. nagrodę Mensa Select (2005 r.) i nominację do Spiel des Jahres (2004 r.). W 2006 r. wydano podróżną wersję Geniusza, a w tym roku, na naszym rynku pojawiło się jej puszkowe, spolszczone wydanie.

Czytaj dalej

Milionerzy i Bankruci

W tle śpiewał David Gilmour:  Money, get away. Get a good job with good pay and you’re okay. 5 pewnych siebie graczy siedziało przy stole. Każdy drżącą ręką trzymał swoją małą fortunę. Tylko 106 milionów dolarów. Money, it’s a gas. Na stole pojawiła się losowo dobrana płytka. Pierwszy zastrzyk adrenaliny.

Czytaj dalej

Kto z Kim?

Na stole leży grupa kart. Gracze kolejno je odrzucają. Zostają dwie: Tarzan i Schwarzenegger. Tarzana odrzuca współgraczka tłumacząc rozmarzonym głosem, że musi ją odrzucić, bo Arnold Schwarzenegger jest taki męski i dzieci wyszłyby fajne. Na to odezwała się oburzona nastolatka „Powiem tacie!”.

Czytaj dalej

Reiner Knizia dzieciom #2 – małe a cieszy

Dorośli są bardzo tolerancyjni wobec gier dla dzieci… jeśli dzieci posiadają. Jednak są takie tytuły, do których nawet na siłę nie da się ich zaciągnąć. Największy opór stawiają zwykle mężczyźni, siadają do gier, które im się podobają, zaś kobiety, zwykle o łagodnym usposobieniu, potrafią poświęcić się dla swoich pociech i zagrać z nimi we wszystko. Jako mama rozumiem, że mechanika musi być prosta, łatwa do zapamiętania, wykonanie musi być na najwyższym poziomie, tak by przyciągać uwagę odbiorców.

Czytaj dalej

Reiner Knizia dzieciom #1 – małe a cieszy

Reiner Knizia zaprojektował dla najmłodszych graczy ponad 100 tytułów. Tak naprawdę trudno je zliczyć, bo te same mechaniki często pojawiają się w różnych oprawach graficznych i pod zmienionymi nazwami. Wszystkie te gry opierają się na prościutkich mechanikach, choćby technikach zapamiętywania lub rzutach kośćmi. W ogólnym zarysie, mechaniki są bardzo do siebie podobne, różnicują je szczegóły.

Czytaj dalej

Grand Prix – Ostatnia prosta

– Lecimy!
– Dokąd?
– Na GP Wielkiej Brytani!
Pomyślałam: Znowu będę siedziała na trybunach i patrzyła jak bolidy mkną po torze Silverstone. Całe 52 okrążenia ludzie będą się emocjonować, słuchać ryk silników, patrzeć na palone gumy i przeżywać kolizje, będą wymieniać nic mi nie mówiące nazwiska i cieszyć się lub kląć. Nuda. Rzekłam więc na głos:
– Bardzo się cieszę!
Wiecie, jak typowa kobieta – pomyślałam jedno, powiedziałam drugie, a zrobiłam trzecie.
– To co, może kolejna partyjka w Grand Prix Knizii?

Czytaj dalej

Bzzz…Plask!

Bzzzz… Pełna koncentracja… Plask! Sezon na owady uważam za otwarty. Pająki, muchy, komary, osy, szerszenie, trzmiele i inne często naruszają moją prywatność. W większości przypadków pomaga gazeta, którą wyganiam natrętne owady. Jednak czasem trzeba urządzić niezłe polowanie, wystawiając się jako wabik. Bzzzz… Plask! Mam cię! Myślałam, że z taką wprawą, nabytą już w czasach obozów harcerskich, będę mistrzem plaskania. No to się przekonałam z nową grą wydaną przez Egmont. Mowa o Bzzz…. Plask! Reinera Knizii.

Czytaj dalej

Władca Pierścieni

Władca Pierścieni to gra wydana po raz pierwszy w 2000 r. 12 lat później pojawiła się polska edycja, czym wpisała się w trend minionego roku – odświeżanie starych hitów. Hitem jest również poruszona w niej tematyka, nawiązująca do przygód Hobbitów. Osobiście mam już dość wszelkich tworów z Bilbo lub Frodo Bagginsem, ale akurat na rodzime wydanie tej gry bardzo się cieszę. Czytaj dalej

Schotten-Totten – gratka dla 2 graczy

Kilka lat temu, nie było dnia bym kilka razy nie zagrała w Lost Cities Reinera Knizii. W dodatku z osobą, która dopiero poznawała mój sposób spędzania wolnego czasu. Otrzymawszy egzemplarz recenzencki kolejnej 2 osobowej gry tegoż autora, wiedziałam do kogo muszę się z nią udać. Przeczuwałam, że nowy hit zawitał do domu i powtórzą się czasy Zaginionych Miast. Czytaj dalej