• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Scheherazade
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Wywiady
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Wikingowie na pokład!

1 sierpnia 2017/0 Komentarze/w Recenzja/Autor Agnieszka Weidemann

W kategorii gier rodzinnych to najbardziej zapierająca dech w piersiach gra. Niesamowita oprawa graficzna pudła to zaledwie początek. To co znajdziecie w środku sprawi, że do rozgrywki będziecie chcieli zasiąść od razu. Dwie warstwy elementów w odpowiednich wypraskach. Górna warstwa z figurkami w kilku kolorach i tarczami Wikingów, a dolna, widziana już przez przezroczysty plastik wypraski, zawiera złożone elementy statków i odrobinę żetonów. Na tym wszystkim znajdziecie dużą planszę równie pięknie zilustrowaną. +10 do klimatu.

No dobrze, wiecie już, że będziecie pływać i zapewne będziecie używać do tego wikińską załogę. W dodatku, patrząc na planszę, wiecie, że przystań wiedzie na szerokie i głębokie wody. Krew żywiej zaczyna wam krążyć. Nie będzie tu jednak łupienia, plądrowania, palenia, podbijania nowych terenów, ale spokojne przewożenie ładunku. Nie! Nie będzie spokojne. Wikingowie na nudę was nie skażą, bo o bogactwie marzą!

W przystani

Od początku gry każdy gracz dysponuje pionkami w swoim kolorze, im mniej graczy, tym ma ich więcej. Pionki są rozstawiane w specyficzny sposób w porcie, na polach odpowiadających ikonom akcji. Prócz pionków gracze dostają 4 żetony zakładów, o wartościach 1-4, oraz tarcze. Ten ostatni element służyć będzie tylko sprawom porządkowym – tu gracze będą gromadzić zdobyte podczas gry dobra.

Bardzo ważnym elementem przystani jest 8 okrętów. Początkowo złożone są z dzioba i 3 częściowego pokładu, z czasem zostaną rozbudowane do maksymalnie 5 elementów pokładu i rufy. Bywa też, że i popłyniecie statkiem z 1 fragmentem pokładu. Byle popłynąć, byle się towarem nie dzielić.

W przystani znajdziecie 11 pól przypisanych do różnych akcji związanych ze statkami i towarem. Statki będzie mogli przebudowywać przy pomocy 5 różnych akcji. Pozwalają one na przemieszczanie określonych fragmentów pokładu między różnymi statkami lub w ramach tego samego statku, oraz na dołączenie rufy, co skutkuje wypłynięciem w morze. Gracze mają również możliwość położyć lub przemieścić zakryty żeton zakładu między statkami. Poprawne wytypowanie gracza kontrolującego statek przyniesie graczowi punkty na koniec gry. Manipulacje dotyczące towaru to 3 akcje, 2 z nich pozwalają dobrać żeton towaru i dołożyć odkryty na wybrany statek. Trzecia akcja to podniesienie wartości wybranego towaru, każdorazowo o 1, z maksymalną wartością 4.

Twarde łokcie, zero litości

Gracze rozgrywają swoje tury w zmiennej kolejności, którą wyznacza pozycja pionków, ustalona w ostatniej rundzie, na polach w przystani. W przystani znajdują się 2 rzędy pól akcji, zmieniane co rundę i oznaczane neutralną figurką Wikinga. Gdy przychodzi kolej na figurkę gracza, przestawia ją na wybrane, puste pole i natychmiast wykonuje akcję czy związaną z wypłynięciem okrętu, czy przebudową, czy jakąkolwiek inną. Jedna z akcji nie daje żadnych profitów, a jedynie pozwala zostać pierwszym graczem w kolejnej rundzie. Ta akcja jest szczególnie ważna przy 3-4 graczach, gdzie walka o pozycje jest bardzo intensywna. Mało pionków, to mało akcji, trzeba więc planować kolejną rundę. Gracze rozgrywają nieokreśloną liczbę rund, a koniec gry wyznacza wypłynięcie w morze siódmego statku. Długość gry zależy więc od decyzji graczy.

Jak jednak wypłynąć w morze, a przy tym zdobyć towar przeliczany na koniec gry na punkty zwycięstwa? Twardymi łokciami, to raz, a dwa, sprytem. Tak naprawdę trzeba w tej grze umiejętnie wykorzystywać poszczególne akcje, w odpowiedniej kolejności i przypisywać je do właściwie wybranych statków. Statek staje się atrakcyjny dla graczy w chwili, gdy pojawi się na nim jakiś towar, jeden lub więcej. Wtedy zaczyna się ostra walka o kontrolę nad statkiem. Statek kontroluje gracz, który ma fragmenty pokładu z największą liczbą tarcz w swoim kolorze. Każdy pokład to 1-3 tarcz. Remisy wygrywa gracz znajdujący się bliżej dzioba. By przybliżyć się do  zwycięstwa nie można walczyć tyko o statek z towarem. Wtedy może być już za późno. Statki trzeba przygotować manipulując właśnie pokładami. Oczywiście z korzyścią dla siebie i przeciw współgraczom.

Gdzie to wikińskie bogactwo?

Punkty zdobywa się za 3 rodzaje towarów, których wartość jest zależna od graczy. Podnoszenie wartości rynkowej to interes wszystkich graczy, każdy więc skorzysta z odpowiedniej akcji. Trzeba jeszcze pamiętać, że gracz kontrolujący statek ma pierwszeństwo wyboru towaru. Reszta jest do podziału, nawet między kolory nie biorące udziału w grze. Najlepszym rozwiązaniem jest statek tylko we własnym kolorze, co jednak bardzo trudno osiągnąć.

Drugim sposobem zdobywania punktów są zakłady. Dobrze wytypowany gracz kontrolujący wypływający statek przynosi punkty, ale takie, które sami sobie obstawicie (1-4). Początkowo nie docenia się tej akcji, a jednak jest bardzo istotna. 2 zwycięskie zakłady to nawet 7 punktów, co sporo wnosi do końcowego wyniku. Te zaś nie są jakieś wielkie, bo statki bardzo bogate nie są.

Rodzinnie z Wikingami

Ogólnie ta gra bardzo mi się podoba, ale ma słaby tryb na 2 osoby, w którym uczestniczą wszystkie okręty. Nie ma presji, nie ma ciasnoty na planszy, przepychanki są niewielkie. Dobre ustawienie figurek to nawet 4 akcje pod rząd, nie dające szans przeciwnikowi. Zdarzyło się nawet, że w ramach negatywnej interakcji dołącza się do okrętu kolejny pokład przeciwnika i wypływa w morze. Nawet w połowie gry przeciwnik może tak stracić w przystani wszystkie swoje pokłady i jedyne co mu pozostaje to albo obstawiać, albo dokuczać współgraczowi. Miałam nawet rozgrywkę, w której przerwaliśmy ją przed wyprowadzeniem 2 ostatnich statków. Spodziewajcie się też sporego chaosu w przystani w trybie 4-osobowym. Najlepsze rozgrywki to oczywiście w 3 osoby. Ta gra wymaga myślenia nad kolejnością akcji i ciągłej obserwacji 8 statków z różnie rozmieszczonymi tarczami. Bywa, że w 2 osoby gracz myśli i myśli, bo ma po prostu zbyt wiele możliwości na raz.

A dlaczego mi się podoba? Za jakość i elegancję wydania. Za prostotę zasad i szybkość tłumaczenia zasad. Za czytelność ikon. Za wiele możliwych do przeprowadzenia akcji, za rodzaje manipulacji pokładami (można swoimi, ale też przeciwnika), za możliwość obstawiania, samodzielnego ustalania wartości towarów, za możliwość wyboru towaru (1 z akcji). Za przepychanki, emocje, ciasnotę. W 3-4 osoby nie nudziłam się, bawiłam się dobrze, miałam poczucie dobrze spędzonego czasu. Oczywiście w gronie rodzinnym i w takim przede wszystkim grywajcie.

Grę do recenzji przekazał:

Link BGG

Grę możecie kupić w sklepie www.planszomania.pl

0 Udostępnień
Tagi: Catherine Dumas, Charles Chevallier, FoxGames, Pascal Pelemans, Wikingowie na pokład!
https://scheherazade.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/19/2017/08/poklad-8.jpg 801 1100 Agnieszka Weidemann https://scheherazade.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/19/2013/06/znadplanszy-scheherazade.png Agnieszka Weidemann2017-08-01 18:23:582021-01-16 19:14:48Wikingowie na pokład!
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
A kysz!
Wyspa dinozaurów
Cappuccino – fotogaleria
Julka poleca pod choinkę #4
Wakacje przy planszy: Dziennik – Wyprawa 1907 – Zakazane kopalnie
Fantazja
Hexx
Buuu!
https://scheherazade.znadplanszy.pl/kontakt/

Agnieszka "Scheherazade" Weidemann
Nowoczesne planszówki poznałam w Niemczech i od 2007 r. jestem ich wielbicielką. W 2011 r. rozpoczęłam współpracę z GamesFanatic, później ze Światem Gier Planszowych, Kurierem Planszowym, a obecnie działam na ZnadPlanszy.pl. Od wielu lat wolontariacko krzewię zamiłowanie do gier wśród dzieci i młodzieży. Jako recenzent sięgam przede wszystkim po lekkie gry dla dzieci i młodzieży, oraz rodzinne, mimo, że sama wybieram dla siebie bardziej wymagające tytuły. Granie i pisanie o grach sprawia mi ogromną przyjemność.

Scheherazade
Sklep z grami planszowymi - planszomania.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • Ferie z młodzieżą: Skyline Express – roll and write20 stycznia 2022 - 10:32
  • Ferie z dziećmi: Kroniki przygody – Wyprawa po Księżycowe Kamienie19 stycznia 2022 - 20:56
  • Ferie z dziećmi: Głodniaki17 stycznia 2022 - 15:25
  • Już niedługo ferie zimowe…10 stycznia 2022 - 11:11
  • Kroniki zbrodni30 grudnia 2021 - 22:07
  • Kroniki zbrodni: 240029 grudnia 2021 - 17:44
  • Escape Quest: Alcatraz i Superbohaterowie28 grudnia 2021 - 18:49
  • Kieszonkowy detektyw – seria 127 grudnia 2021 - 19:58
  • Amazonia26 grudnia 2021 - 12:38
  • Julka prezentuje: Potwory w Tokio21 grudnia 2021 - 19:44

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja
  • Wywiady

Pages

  • Katalog recenzji
  • Kontakt
  • Start
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • styczeń 2022 (4)
  • grudzień 2021 (8)
  • listopad 2021 (5)
  • październik 2021 (3)
  • wrzesień 2021 (3)
  • sierpień 2021 (8)
  • lipiec 2021 (5)
  • czerwiec 2021 (6)
  • maj 2021 (3)
  • kwiecień 2021 (9)
  • grudzień 2020 (6)
  • listopad 2020 (1)
  • sierpień 2020 (1)
  • lipiec 2020 (10)
  • czerwiec 2020 (1)
  • kwiecień 2020 (2)
  • luty 2020 (9)
  • grudzień 2019 (4)
  • listopad 2019 (6)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (7)
  • sierpień 2019 (3)
  • lipiec 2019 (3)
  • czerwiec 2019 (14)
  • maj 2019 (12)
  • kwiecień 2019 (2)
  • marzec 2019 (8)
  • luty 2019 (16)
  • styczeń 2019 (18)
  • grudzień 2018 (9)
  • listopad 2018 (7)
  • październik 2018 (15)
  • wrzesień 2018 (11)
  • sierpień 2018 (11)
  • lipiec 2018 (22)
  • czerwiec 2018 (12)
  • maj 2018 (4)
  • kwiecień 2018 (13)
  • marzec 2018 (9)
  • luty 2018 (16)
  • styczeń 2018 (5)
  • grudzień 2017 (15)
  • listopad 2017 (15)
  • październik 2017 (6)
  • wrzesień 2017 (5)
  • sierpień 2017 (16)
  • lipiec 2017 (16)
  • czerwiec 2017 (5)
  • maj 2017 (6)
  • kwiecień 2017 (10)
  • marzec 2017 (1)
  • luty 2017 (10)
  • styczeń 2017 (5)
  • grudzień 2016 (14)
  • listopad 2016 (3)
  • październik 2016 (11)
  • wrzesień 2016 (4)
  • sierpień 2016 (14)
  • lipiec 2016 (8)
  • czerwiec 2016 (11)
  • maj 2016 (19)
  • kwiecień 2016 (6)
  • marzec 2016 (12)
  • luty 2016 (3)
  • styczeń 2016 (7)
  • grudzień 2015 (12)
  • listopad 2015 (10)
  • październik 2015 (7)
  • wrzesień 2015 (10)
  • sierpień 2015 (7)
  • lipiec 2015 (7)
  • czerwiec 2015 (10)
  • maj 2015 (7)
  • kwiecień 2015 (11)
  • marzec 2015 (10)
  • luty 2015 (11)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (8)
  • listopad 2014 (11)
  • październik 2014 (9)
  • wrzesień 2014 (14)
  • sierpień 2014 (19)
  • lipiec 2014 (18)
  • czerwiec 2014 (9)
  • maj 2014 (13)
  • kwiecień 2014 (8)
  • marzec 2014 (10)
  • luty 2014 (3)
  • styczeń 2014 (11)
  • grudzień 2013 (9)
  • listopad 2013 (3)
  • październik 2013 (19)
  • wrzesień 2013 (13)
  • sierpień 2013 (10)
  • lipiec 2013 (18)
  • czerwiec 2013 (14)
  • maj 2013 (9)
  • kwiecień 2013 (3)
  • marzec 2013 (2)
  • luty 2013 (5)
  • styczeń 2013 (6)
  • grudzień 2012 (12)
  • listopad 2012 (11)
  • październik 2012 (11)
  • wrzesień 2012 (7)
  • sierpień 2012 (4)
  • lipiec 2012 (3)
  • czerwiec 2012 (5)
  • maj 2012 (3)
  • kwiecień 2012 (4)
  • marzec 2012 (5)
  • luty 2012 (3)
  • styczeń 2012 (6)
  • grudzień 2011 (7)
  • listopad 2011 (4)
  • październik 2011 (7)
  • wrzesień 2011 (7)
  • sierpień 2011 (9)
  • lipiec 2011 (5)
  • czerwiec 2011 (6)
  • maj 2011 (3)
  • kwiecień 2011 (3)
  • marzec 2011 (2)
  • luty 2011 (2)
  • styczeń 2011 (1)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Scheherazade | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Kieszonkowiec Link to: Kieszonkowiec Kieszonkowiec Link to: Królestwo Link to: Królestwo Królestwo
Scroll to top Scroll to top Scroll to top