Wpisy

Siedem

W wielu mitologiach i religiach świata siódemka jest symbolem całości, dopełnienia, symbolizuje związek czasu i przestrzeni. W starożytności była uważana za liczbę świętą i mistyczną. Dlatego grupowano w siódemki miasta, rzeczy, pojęcia i osoby. Władysław Kopaliński zebrał w jednym ze swoich słowników bardzo wiele siódemek, ale nie wszystkie. Wśród słynnych siódemek jest więc: 7 cudów świata, 7 grzechów głównych, 7 cnót głównych, 7 japońskich bogów szczęścia, 7 mórz, 7 etapów ludzkiego życia , 7 kolorów tęczy itd. Siódemka stała się również motywem przewodnim nowej gry karcianej od wydawnictwa FoxGames. Gry, którą recenzuję dla Was przedpremierowo. Czytaj dalej

Straszny dwór

Czy jesteś odważny by stawić czoło duchom pojawiającym się w starym dworze? Czy jesteś w stanie zebrać wystarczająco silną ekipę, która ci w tym pomoże? Niebezpieczeństw jest wiele a czas upływa. Tu nie ma miejsca dla cykorów. Tu trzeba myśleć, ale też walczyć z losem. Duchy są nieprzewidywalne, możesz je jednak pokonać. Spiesz się… Czytaj dalej

Gobblety

Gobblety to niebanalna gra logiczna, będąca zmodyfikowaną grą w kółko i krzyżyk. Choć wersja wydawnictwa FoxGames nie jest pierwszą na naszym rynku jaka pojawiła się w ciągu ostatnich kilku lat, to jednak teraz ma szansę trafić do wielu domów. Z dwóch powodów: gry planszowe przestały być tak niszowe jak 5 lat temu, kiedy to po raz pierwszy zetknęłam się z tym tytułem, i wydanie będzie miało przystępniejszą cenę w stosunku do wersji Gigamic jaką mam w domu. Czytaj dalej

Hexx

Mimo, że już jestem stanowczo za duża na układanki, to są takie, które potrafią mnie mocno wciągnąć. W grach-pasjansach często okazuje się, że jeden element mechaniki potrafi z prostej gry stworzyć tytuł na tyle grywalny, że chce się do niego wracać. Taki jest właśnie Hexx – prosty i wciągający. Czytaj dalej

Owce na wypasie

Logicznych gier na domowym regale nigdy za dużo. Podobnie jak łamigłówek. Bardzo cenię sobie tego typu gry, mimo całkowitej abstrakcyjności, mimo doszytego tematu, a nawet surowej oprawy graficznej. Symbolem rozpoznawczym każdej jest strategia w czystej postaci. Ku mojej radości wydawnictwo FoxGames powiększyło moją kolekcję gier logicznych o kolejny tytuł. Czytaj dalej

Bitwa o Tortugę

Od roku 1640, mała wyspa na Morzu Karaibskim w pobliżu Hispaniolii, zwana „Żółwiem morskim” (Tortuga del Mar), staje się punktem wypadowym dla bukanierów. Z królewskim zezwoleniem przeprowadzają śmiałe ataki na hiszpańskie statki. Z czasem wyspa staje się główną siedzibą piratów na Karaibach, a u jej wybrzeży toczone są epickie walki. Prawie 400 lat później, splot wydarzeń pokierował mnie na karaibskie wody, by wziąć udział w niejednej bitwie o Tortugę. Czytaj dalej

Urlop z planszówkami #6: Sztuka wojny

W taichi uczy się m.in. zachowania równowagi. „Gdy atakujesz wyjdź do przodu, gdy jesteś atakowany cofnij się” – mawia nauczyciel. Nie znaczy to, że ruszasz z kopyta w przód lub tył. Często stoisz w miejscu, balansując przy tym ciałem i nie poddając się atakom przeciwnika. Sam czekasz na właściwy moment do uderzenia. Zaś gdy jesteś atakowany, siłę przeciwnika wykorzystujesz przeciw niemu. Czytaj dalej

Atak Zombie

Znajomy gimnazjalista pytał mnie niedawno o grę Atak Zombie – Czy warto kupić? Widział grę w Empiku. Grafika i tematyka bardzo go zainteresowały. W odpowiedzi na to zaprosiłam na mini spotkanie planszówkowe. Czytaj dalej

Metropolia – Remont

Ferie w Małopolsce właśnie się skończyły. Miałam 2 tygodnie urlopu, który spędziłam pod znakiem gier planszowych. Zagrałam w nowe tytuły, zagrałam w starsze, kilka gier odświeżyłam dodatkami do nich. Jedną z takich gier była Metropolia. W wersji remontowej. Czytaj dalej

Pociągi – Europa

Niedawno rozegrałam partyjkę w Pociągi – Europa. A jakże, na dywanie w moim mały pokoiku. Była to partyjka, po której mocno się zawstydziłam. Nie dywanu, bo go odkurzyłam. Nie towarzystwa, choć młodsze ponad 20 lat, że z nim, ja szanowana pani od przedmiotów ścisłych, na podłodze przesiaduję. Nie popełniłam też błędów przy tłumaczeniu reguł. Więc o co chodzi? O to, że… wygrałam, rozgromiłam towarzystwo, pierwszy raz grające w planszówki. No wstyd mnie jakiś ogarnął, nawet ze wstydu zaczęłam się jakoś tłumaczyć z tej mojej wygranej. Świat się kończy! Czytaj dalej