Wirus!
Dzwonek do drzwi. Kurier przyniósł niespodziewaną paczkę. W środku metalowa puszka z materiałem zakaźnym wprost z Hiszpanii i odzież ochronna: maseczka, kombinezon, ochraniacze na buty i rękawiczki. Spojrzałam dokładnie na adres czy aby to nie pomyłka. O, rany! Biegiem do laboratorium! W trybie alarmowym wezwałam do pomocy panią docent Julię. Czytaj dalej








