Rachmistrz

Seria IQ Granny liczy już 9 tytułów. Choć to gry stricte edukacyjne, to jednak są bardzo przyjemne i spełniają swoje zadanie. Jako gracz polecam Planetę zwierząt Filipa Miłuńskiego, jako rodzic i nauczyciel polecam wszystkie. Dziś opowiem o nowości z serii IQ, czyli o grze Rachmistrz zaprojektowanej przez pana Michała Stajszczaka.

Rachmistrz jest grą matematyczną, w której umiejętności matematyczne, dobrze rozwinięta wyobraźnia i umiejętność pracy pod presją są kluczem do sukcesu. Sama gra składa się z niewielkiej liczby komponentów: dwustronnej planszy, 3 kości, zestawu żetonów dla 6 graczy i 15 sekundowej klepsydry.

Matematyka jest królową nauk

W to chyba nikt nie wątpi. Więc rozłóżmy planszę. Chcesz stronę łatwiejszą z liczbami naturalnymi czy tę trudniejszą z ułamkami? O zgrozo, ułamki! Na początek ta łatwiejsza. Rzucam okiem na liczbę graczy. Od nich zależy liczba żetonów jakie dostaną w wybranym kolorze. Im więcej osób, tym mniej żetonów. Rzucam 3 kośćmi z liczbami. Każdy z graczy przygląda się im tak samo intensywnie i wykonuje w wyobraźni obliczenia. Dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie – to jedyne dopuszczalne działania jakimi możesz połączyć 3 liczby z kości. Jak najszybciej ogłaszasz wynik działania i umieszczasz swój żeton stroną z pytajnikiem na 1 z 3 pól znajdujących się przy wyniku. O ile pole jest puste. Odwracasz klepsydrę. 15 sekund mija bardzo szybko, ale każdy z graczy próbuje jeszcze swoich sił. Nadszedł czas na sprawdzenie wyników działań – za prawidłowe gracze odwracają żetony na stronę bez pytajnika i w ten sposób zaznaczają swoje terytorium, konsekwencją błędu jest ściągnięcie żetonu z planszy. Gra kończy się, gdy jakiś gracz pozbędzie się wszystkich swoich żetonów.

Zacierasz ręce, bo myślisz, że wygrasz. W końcu to ty zakończyłeś grę. Nie, tak to nie działa. Każdy może być zwycięzcą. Gracze wyszukują na planszy największy zbiór swoich żetonów (połączone liniami), podliczają żetony w zbiorze i odejmują żetony jakie im pozostały poza planszą. Tak właśnie oblicza się wynik końcowy.

O liczeniu słów kilka

No właśnie, tu trzeba liczyć. Tu trzeba kombinować. Masz tylko 3 liczby z rzutu kośćmi i 4 możliwe działania. Łatwe? Jasne! Okazje się jednak, że obliczenia na czas w pamięci nie idą tak szybko. Konkurencja też liczy i prawdopodobnie wykonuje dokładnie takie samo działanie jak ty. Kto będzie szybszy? Obliczyłeś. Teraz szukasz na planszy wyniku. Pech! Wszystkie pola wokół liczby są już zajęte znacznikami. Na początku gry był duży wybór pól, teraz jest już bardzo ciasno. Wymyślasz kolejne działanie. Ktoś był szybszy. 15 sekund. Jest! Udało się. I znów rzut kośćmi. Takich emocji nie czułeś na żadnej lekcji matematyki!

Z matematyką za pan brat

Rachmistrz jest bardzo pomysłową grą, dzięki której obliczenia matematyczne stają się przyjemnością, a nie koniecznością. Gra wzbudza bardzo wiele pozytywnych emocji i pokazuje, że w grze może wygrać każdy, niekoniecznie dobry matematyk. Pamiętajcie, że obliczenia to nie wszystko. Wynik końcowy to przede wszystkim największy zbiór żetonów danego koloru na planszy. Obliczenia matematyczne też trzeba dopasować do potrzeb określonego obszaru.

Największe wyzwanie stanowi strona planszy z ułamkami. To już nie tylko 4 proste działania, często dochodzi skracanie ułamków! W wyobraźni, pod presją czasu jest to bardzo, bardzo trudne. Zresztą, ułamki to niespecjalnie mocna strona wielu osób, nie tylko dzieci, ale też dorosłych.

Rachmistrz to gra, która powinna znaleźć się w każdym domu, gdzie są dzieci w wieku szkolnym i w każdej szkole. Dzięki tej grze wyćwiczycie nie tylko umiejętność liczenia, ale poprawicie szybkość i przede wszystkim wymusicie na sobie konieczność liczenia w pamięci. Wiecie, w dobie kalkulatorów i komputerów obliczenia w głowie nie są modne, a szkoda.

Grę możecie kupić w sklepie www.planszomania.pl