• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Scheherazade
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Wywiady
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Manhattan

13 września 2018/0 Komentarze/w Recenzja/Autor Agnieszka Weidemann

Z półek patrzą właśnie na mnie cztery gry Andreasa Seyfarth. Ciężka ekonomiczna gra z wieloma drogami do zwycięstwa, uwielbiana przez doświadczonych graczy– Puerto Rico. Thurn und Taxis – gra złotego środka ze świetną regrywalnością, w której gracze tworzą urzędy pocztowe i połączenia między miastami. Airships – lekka i przyjemna gra o budowaniu sterowców oraz Mahattan – równie lekka gra o budowaniu wieżowców w wydaniu Hans im Glück z 1994 r. Z okazji pojawienia się polskiego wydania tego ostatniego tytułu, zapomniany już przez moją rodzinę Manhattan wrócił do łask.

Umarł król, niech żyje król

Warstewka kurzu została zdmuchnięta i… To moje wydanie przypomniało o swojej brzydocie, ale też o czasach swojej świetności, kiedy to królowało na stole.

Cóż, ze starą wersją czas się pożegnać i zastąpić ją pięknym wydaniem z logiem liska. Nowa wersja jest soczyście barwna, a ciepło kolorów sprawia, że przykuwa uwagę postronnych obserwatorów. Plansza została wykonana bardzo solidnie. Na niej znajduje się 6 dzielnic, a w każdej 9 obszarów budowy. To najważniejsze miejsce potrzebne do rozgrywki. Dodatkowo wokół planszy znajduje się tor punktów, dzięki któremu gracze mogą stale monitorować swoje wyniki i pomoc gracza, podpowiadająca punktację. Drugim istotnym elementem są karty. Jest ich 9 rodzajów, a każdy rodzaj wskazuje pozycję, w jakiej można budować budynek. Karty rozróżnić można również dzięki kolorystyce, przedstawionym miejscom, a przede wszystkim szczęśliwym ludziom. Grafiki pozytywnie nastrajają. Jeśli jest plac budowy i pozwolenie na budowę, to i muszą pojawić się budynki. Wykonane zostały z kolorowego i transparentnego plastiku. Budynki są różnej wielkości – od 1-piętrowych, po 4-piętrowe, z delikatnym zaznaczeniem poszczególnych pięter. Są też zaprojektowane tak, by można było swobodnie nakładać je na siebie, a uzyskana konstrukcja pozostawała stabilna na planszy. Całość domykają planszetki graczy, pełniące tylko funkcję porządkową i przypominające o kolorze jakim gracze grają, znaczniki punktacji i znacznik pierwszego gracza.

Niech się mury pną do góry

W grze trzeba budować. Jak się okazuje, miejsca jest dużo, ale i tak podkupywanie działek czy przejmowanie budynków to chleb powszedni. Rozgrywka dzieli się na 4 (dla 2 i 4 osób) lub 6 (dla 3 osób) rund i w zależności właśnie od liczby graczy, w rundzie korzysta się z różnej liczby budynków. Początkowa pula kart budynków dla każdego gracza wynosi 4.

Gracz w rundzie:

  1. Wybiera budynki w swoim kolorze, zależnie od liczby graczy:

Liczba graczy

Liczba rund

Liczba budynków na rundę

Liczba kolorów budynków

2

4 lub 6*

8

2

3

6

4

1

4

4

6

1

W przygotowaniu gry dla 2 graczy polska instrukcja, będąca tłumaczeniem zasad z języka angielskiego, sugeruje 4 rundy. Zgodnie z obliczeniami do gry wejdą tylko 32 pionki budynków, a nie 48 (suma pionków 2 kolorów przypadająca na gracza). Wynika z tego, że 16 pionków w ogóle nie wejdzie do gry, ale ich wybór zależy od graczy. W starszych wydaniach tej gry zasady mówią o 8 pionkach w każdej rundzie, po 4 w każdym z 2 kolorów. Budynki umieszcza się na planszetkach graczy tylko na początku rundy i to one stanowią pulę na daną rundę. Na końcu gry gracze sumują punkty za oba swoje kolory, choć w trakcie rozgrywki punktują każdy własny kolor osobno.

  1. Wybiera z ręki 1 kartę budowy. Zagrywa ją na stół, wybiera jedno z 6 miast i na polu wskazanym na zagranej karcie umieszcza wybrany przez siebie budynek. Tę fazę gracze rozgrywają kolejno, do chwili, gdy umieszczą na planszy wszystkie budynki z planszetek. Po zagraniu karty, gracz uzupełnia rękę, dociągając nową kartę ze stosu.
  2. Podlicza punkty za umieszczone budynki. Gracz posiadający najwyższy budynek na planszy otrzymuje 3 punkty. Gracz posiadający najwięcej swoich budynków w danym mieście otrzymuje 2 punkty za każde takie miasto. Każdy gracz otrzymuje po 1 punkcie za każdy posiadany budynek na planszy.

Gra kończy się po rozegraniu wszystkich rund, a zwycięzcą zostaje gracz z największą liczbą punktów.

Pozostaje mi jeszcze wyjaśnić zasady dotyczące budowania drapaczy chmur oraz praw własności do budynków. W grze bardzo często będzie dochodziło do sytuacji, w której gracz zagra kartę na działkę budowlaną zajętą już przez kogoś. Na już istniejący budynek można położyć własny pionek pod warunkiem, że będzie takiej samej wysokości lub wyższy od pionka znajdującego się do tej pory na szczycie tego budynku. Właścicielem budynku jest osoba, która ma pionek w swoim kolorze na szczycie budynku.

Widoki z drapaczy chmur

Są zapierające dech w piersiach. Oprawa graficzna w porównaniu z pierwowzorem jest świetna. Doskonale wpasowana w potrzeby współczesnego świata, gdzie każdy szczegół ma znaczenie. Gra ma być m.in. ucztą dla oczu. Manhattan to właśnie oferuje. Wizualnie gra prezentuje się znakomicie, a po zapełnieniu planszy budynkami wygląda świetnie. Wysoka jakość elementów to kolejny atut tej gry – będzie służyć przez wiele lat.

Manhattan to gra rodzinna, która przetrwała próbę czasu. 24 lata obecności na rynku i kolejne wydania są dowodem na dobrze zaprojektowaną grę. O słabych tytułach się zapomina, w dobre gra. W kilku zasadach, które mogę śmiało sprowadzić do zagraj kartę – połóż pionek, zamknięta została świetna, lekka gra strategiczna. W dodatku ze sporą dawką negatywnej interakcji. Atrakcyjność tej gry opiera się na stawianiu budynków na planszy. To nie tylko zapełnianie wolnych działek na polu gry, ale także przejmowanie nieruchomości przeciwników.

Pierwszą decyzję jaką podejmuje gracz na początku rundy to wybór wielkości pionków. One częściowo determinują sposób grania. W pierwszej rundzie gracze wybierają pionki bez żadnej presji. W kolejnych rundach bierze się już po uwagę to, co stoi na planszy i to co współgracze kładą na swoje planszetki. Zaczyna się obserwacja i szybka analiza. Kolejne decyzje podejmuje się już podczas rundy zagrywając karty. Ich dociąg jest losowy, jednak mając do wyboru 4 karty, a tym samym 4 pola z 54 na planszy, zawsze jest coś do zrobienia. Wybór karty opiera się na ciągłej analizie planszy i realizacji własnych celów: czy walczyć o przewagę w danym mieście, czy piąć się w górę, a może budować się po trochu w każdym z 6 miast? Straty w jednej rundzie można swobodnie nadrobić w kolejnej. Pod warunkiem właściwego gospodarowania pionkami budynków – warto zachować równowagę między wystawianiem budynków niskich i tych wielopiętrowych.

Interakcja w grze jest ogromna, choć też zależy od woli graczy. Karty są takie same dla wszystkich i interakcja wynika z powtarzalności pól, choć inaczej odczytywanych w zależności od strony planszy po jakiej siedzi gracz. Wybierając kartę gracz podejmuje decyzję czy zapełni puste pole, czy już zabudowane, oraz jakiego użyje pionka. Tu jednak pojawia się ograniczenie związane z nadbudową – trzeba zwracać uwagę na wysokość ostatniego piętra budynku. Zwykle jest tak, że jeśli gracz posiada właściwej wielkości pionek, to wybierze nadbudowę niż zapełnienie pustego pola. Tylko po to, by odebrać przeciwnikowi punkty. To dość agresywna gra. Jak widzicie wyborów jest wiele: rodzaj budynku, miasto, pole puste lub zajęte. I jak się okazuje prostota tej gry jest zaledwie pozorna. Żadna tura nie jest wytchnieniem, a napięcie towarzyszy do ostatniego pionka.

Polecam grać w 3 i 4 osoby. Wiele się dzieje wtedy na planszy, interakcja jest duża i nie skupiona tylko na 1 przeciwniku. Zapełniane pionkami pole gry stwarza poczucie ciasnoty i często wymusza pięcie się w górę. Na 2 osoby gra działa poprawnie. Sporo w taką wersję grałam z córką. Na pole gry wchodzą w sumie 64 pionki, zaledwie 8 mniej niż w wersji 3-osobowej, mimo to nie odczuwałam nigdy ciasnoty na planszy. Z prostej przyczyny, na 2 osoby gra jest bardzo agresywna i ciągłe ataki na przeciwnika to norma. Jedyny zarzut do gry we dwoje kieruję do mocno odczuwalnej losowości. Jeśli graczowi karty nie podchodzą, a przeciwnik cały czas atakuje, to poziom frustracji z rozgrywki jest tak duży, że potrafi zniechęcić do grania. Straty z powodu utraty budynku są bolesne. Tej losowości nie czuć w grze w 3 i 4 osoby. Wymagającym graczom nie polecam więc gry na 2 osoby.

Rozgrywki w Manhattan wciągają i dają satysfakcję. To gra z ogromną dawką rywalizacji. Świetnie się nadaje dla graczy rodzinnych, ale i doświadczeni znajdą w niej wiele przyjemności. Cieszę się, że po wielu latach mogłam znów odświeżyć ten tytuł.

Link BGG

Grę kupicie w sklepie www.planszomania.pl

0 Udostępnień
Tagi: Andreas Seyfarth, FoxGames, Manhattan
https://scheherazade.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/19/2018/08/manhattan_old-2.jpg 825 1100 Agnieszka Weidemann https://scheherazade.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/19/2013/06/znadplanszy-scheherazade.png Agnieszka Weidemann2018-09-13 13:00:392021-01-16 19:14:09Manhattan
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Julka prezentuje: Zombie Teenz – Ewolucja
Komiks paragrafowy: Łzy bogini Nuwy
Smart Domino
Majówka z FoxGames #4
Hexx
Pirackie poRachunki
Bitwa o Tortugę
Goblinpiada
https://scheherazade.znadplanszy.pl/kontakt/

Agnieszka "Scheherazade" Weidemann
Nowoczesne planszówki poznałam w Niemczech i od 2007 r. jestem ich wielbicielką. W 2011 r. rozpoczęłam współpracę z GamesFanatic, później ze Światem Gier Planszowych, Kurierem Planszowym, a obecnie działam na ZnadPlanszy.pl. Od wielu lat wolontariacko krzewię zamiłowanie do gier wśród dzieci i młodzieży. Jako recenzent sięgam przede wszystkim po lekkie gry dla dzieci i młodzieży, oraz rodzinne, mimo, że sama wybieram dla siebie bardziej wymagające tytuły. Granie i pisanie o grach sprawia mi ogromną przyjemność.

Scheherazade
Sklep z grami planszowymi - planszomania.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • Ferie z młodzieżą: Skyline Express – roll and write20 stycznia 2022 - 10:32
  • Ferie z dziećmi: Kroniki przygody – Wyprawa po Księżycowe Kamienie19 stycznia 2022 - 20:56
  • Ferie z dziećmi: Głodniaki17 stycznia 2022 - 15:25
  • Już niedługo ferie zimowe…10 stycznia 2022 - 11:11
  • Kroniki zbrodni30 grudnia 2021 - 22:07
  • Kroniki zbrodni: 240029 grudnia 2021 - 17:44
  • Escape Quest: Alcatraz i Superbohaterowie28 grudnia 2021 - 18:49
  • Kieszonkowy detektyw – seria 127 grudnia 2021 - 19:58
  • Amazonia26 grudnia 2021 - 12:38
  • Julka prezentuje: Potwory w Tokio21 grudnia 2021 - 19:44

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Recenzja
  • Wywiady

Pages

  • Katalog recenzji
  • Kontakt
  • Start
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • styczeń 2022 (4)
  • grudzień 2021 (8)
  • listopad 2021 (5)
  • październik 2021 (3)
  • wrzesień 2021 (3)
  • sierpień 2021 (8)
  • lipiec 2021 (5)
  • czerwiec 2021 (6)
  • maj 2021 (3)
  • kwiecień 2021 (9)
  • grudzień 2020 (6)
  • listopad 2020 (1)
  • sierpień 2020 (1)
  • lipiec 2020 (10)
  • czerwiec 2020 (1)
  • kwiecień 2020 (2)
  • luty 2020 (9)
  • grudzień 2019 (4)
  • listopad 2019 (6)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (7)
  • sierpień 2019 (3)
  • lipiec 2019 (3)
  • czerwiec 2019 (14)
  • maj 2019 (12)
  • kwiecień 2019 (2)
  • marzec 2019 (8)
  • luty 2019 (16)
  • styczeń 2019 (18)
  • grudzień 2018 (9)
  • listopad 2018 (7)
  • październik 2018 (15)
  • wrzesień 2018 (11)
  • sierpień 2018 (11)
  • lipiec 2018 (22)
  • czerwiec 2018 (12)
  • maj 2018 (4)
  • kwiecień 2018 (13)
  • marzec 2018 (9)
  • luty 2018 (16)
  • styczeń 2018 (5)
  • grudzień 2017 (15)
  • listopad 2017 (15)
  • październik 2017 (6)
  • wrzesień 2017 (5)
  • sierpień 2017 (16)
  • lipiec 2017 (16)
  • czerwiec 2017 (5)
  • maj 2017 (6)
  • kwiecień 2017 (10)
  • marzec 2017 (1)
  • luty 2017 (10)
  • styczeń 2017 (5)
  • grudzień 2016 (14)
  • listopad 2016 (3)
  • październik 2016 (11)
  • wrzesień 2016 (4)
  • sierpień 2016 (14)
  • lipiec 2016 (8)
  • czerwiec 2016 (11)
  • maj 2016 (19)
  • kwiecień 2016 (6)
  • marzec 2016 (12)
  • luty 2016 (3)
  • styczeń 2016 (7)
  • grudzień 2015 (12)
  • listopad 2015 (10)
  • październik 2015 (7)
  • wrzesień 2015 (10)
  • sierpień 2015 (7)
  • lipiec 2015 (7)
  • czerwiec 2015 (10)
  • maj 2015 (7)
  • kwiecień 2015 (11)
  • marzec 2015 (10)
  • luty 2015 (11)
  • styczeń 2015 (2)
  • grudzień 2014 (8)
  • listopad 2014 (11)
  • październik 2014 (9)
  • wrzesień 2014 (14)
  • sierpień 2014 (19)
  • lipiec 2014 (18)
  • czerwiec 2014 (9)
  • maj 2014 (13)
  • kwiecień 2014 (8)
  • marzec 2014 (10)
  • luty 2014 (3)
  • styczeń 2014 (11)
  • grudzień 2013 (9)
  • listopad 2013 (3)
  • październik 2013 (19)
  • wrzesień 2013 (13)
  • sierpień 2013 (10)
  • lipiec 2013 (18)
  • czerwiec 2013 (14)
  • maj 2013 (9)
  • kwiecień 2013 (3)
  • marzec 2013 (2)
  • luty 2013 (5)
  • styczeń 2013 (6)
  • grudzień 2012 (12)
  • listopad 2012 (11)
  • październik 2012 (11)
  • wrzesień 2012 (7)
  • sierpień 2012 (4)
  • lipiec 2012 (3)
  • czerwiec 2012 (5)
  • maj 2012 (3)
  • kwiecień 2012 (4)
  • marzec 2012 (5)
  • luty 2012 (3)
  • styczeń 2012 (6)
  • grudzień 2011 (7)
  • listopad 2011 (4)
  • październik 2011 (7)
  • wrzesień 2011 (7)
  • sierpień 2011 (9)
  • lipiec 2011 (5)
  • czerwiec 2011 (6)
  • maj 2011 (3)
  • kwiecień 2011 (3)
  • marzec 2011 (2)
  • luty 2011 (2)
  • styczeń 2011 (1)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Scheherazade | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Odlot Link to: Odlot Odlot Link to: Chyba śnisz! Link to: Chyba śnisz! Chyba śnisz!
Scroll to top Scroll to top Scroll to top