Historia Polski: Bohaterowie Wyklęci

Miałam okazję spytać kilka osób, od podstawówki do studiów, czy wiedzą kim są Bohaterowie Wyklęci. Nikt nie wiedział. Doszło nawet do trochę zabawnej sytuacji, gdy gimnazjalista ujrzał na moim biurku książkę, której okładka zawiera słowo „wyklęci”, z wielką krwawą literą K. O, wyklęci, a ja czytam teraz Wiedźmina. Odpowiedziałam, że to książka o żołnierzach, o współczesnej historii polski. Zapadła chwila ciszy, konsternacja, że jednak to nie żadne sf czy fantasy.

Czytaj dalej

Wieżowce w budowie

Dzieci w każdym wieku lubią bawić się drewnianymi klockami. Konstruować, budować, burzyć. Sama doskonale pamiętam jak na stare lata, znaczy się zaledwie 4 lata temu, poświęcałam twórczy zapał na stawianie drewnianych wieżowców po to, by moje dziecko z uśmiechem na twarzy rozwalało te konstrukcje. Wieżowce (ciągle były) w budowie.

Czytaj dalej

Legendy Krainy Andor

Legendy Krainy Andor to gra, która przyciągała uwagę zanim została wydana. W końcu miał to być debiut znanego ilustratora gier planszowych – Michaela Menzla. Zdobyła kilka nagród i nominacji, w tym: we Francji As d’Or i w Niemczech Kennerspiel des Jahres. Ta ostatnia wzbudziła sporo kontrowersji.

Czytaj dalej

Króliczek

Jeśli szukacie łamigłówek dla dzieci, szczególnie w wieku przedszkolnym, to koniecznie zainteresujcie się serią Smart Games. Wśród nich znajdują się łamigłówki drewniane: Mądry zamek, Kamelot Junior, Auto, Dzień i noc, oraz wykonane z innych materiałów: 3 traki, Arka Noego, Wodny świat i in. Wszystkie mam wypróbowane, przetestowane na dzieciach i dorosłych i wszystkie mogę polecić.
Czytaj dalej

IQ Link

Smart Games to słowa, które zawsze mnie elektryzują. Co roku z niecierpliwością czekam na kolejne nowości zaprojektowane przez belgijskiego projektanta Raf Peetersa. Podziwiam jego kreatywność, podziwiam pracę zespołu ludzi odpowiedzialnych za zadania w łamigłówkach i wykonanie. Co roku jestem bardzo zadowolona, tym bardziej, że te łamigłówki są dostępne na naszym rynku dzięki polskiemu wydawcy – Grannie.

Czytaj dalej

Znikające ciasteczka

Grzecznie powiem – Nie, dziękuję, jestem na diecie. Nie namówicie mnie więcej na żadne ciasteczka. Szczególnie te znikające. Wiele gier dla dzieci opartych na mechanice memory jest dla mnie do przełknięcia. Jednej z nowości Egmontu, czyli Znikających ciasteczek, nie trawię. To po prostu czysty hardcore. Gra, w której sobie nie radzę.

Czytaj dalej

Kosmiczna misja

Odkrywanie fascynuje dzieci. Nie ważne czy chodzi o robale w mchu, czy ciała niebieskie. Ważne by odbywało się to w sposób atrakcyjny. W serii „Dobra gra w dobrej cenie” pojawiła się gra, która potrafi zafascynować młodsze dzieci. Gra o odkrywaniu planet, o ich zabudowywaniu i przyjaźnie nastawionych kosmitach. Kosmiczna misja. Misja bardzo udana.

Czytaj dalej

Wyprawa do dżungli

Dzieci tak jak dorośli mają własne gusta.  Bywa, że rodzic kupi jakąś grę dla dziecka, a ono nawet na nią nie spojrzy. Czasem też zaczyna się istne szaleństwo. U mnie zapanował stan euforii, którego niespecjalnie się spodziewałam. Przyszły nowe gry z wydawnictwa Egmont, tradycyjnie mała asystentka przyniosła nożyczki, pomagała rozciąć opakowanie, odfoliować 3 pudełka. Potem było oglądanie elementów i pytanie „A jak w to się gra?”.

Czytaj dalej

List Miłosny

16 kart do gry, prosta mechanika i na dzień dzisiejszy 106 pozycja w rankingu BGG. Seiji Kanai, autor gry RRR znanej u nas jako CLASH: Jihad vs. McWorld (implementacja Diablos Polacos), na pewno nie spodziewał się tak dużej popularności Listu Miłosnego. Zresztą ja też nie. Dopóki nie zagrałam.

Pierwsze spotkanie z grą:
– Tylko tyle kart?
– Może wystarczy, skąd wiesz co jest w środku?

Drugie spotkanie z grą:
– Potasowałeś? Odrzuć 3 karty i rozdaj każdemu po 1 z pozostałego stosu.
[Szszsz.. plask]
– Teraz słuchaj zasad, bo jest ich naprawdę bardzo dużo. Dociągasz 1 kartę ze stosu, odrzucasz 1 z 2, które masz teraz na ręku i wykonujesz akcję zapisaną na karcie. Odrzucone układasz przed sobą, by były widoczne.
– A co jest celem?
– Dostarczyć list miłosny do księżniczki czyli po prostu musisz zadbać o to, byś miał na końcu gry kartę o najwyższej wartości.

Rozpoczyna się gra na 2 osoby. Na ręku mam kartę Księżniczki, której nie mogę odrzucić, by nie odpaść z gry. Przeciwnik dociąga kartę i wyrzuca Księcia. Zgodnie z opisem jego karty muszę odrzucić moją. Koniec rozgrywki.

– Ej, co to za durna gra?
– Losowa. 10 sekundowa.
– Nie chcę grać.

Trzecie spotkanie z grą:
– Potasowałaś? Nie zapomnij odrzucić 1 karty.
– Przynieś jeszcze znaczniki. Są w pudełko po kościach do Horror w Arkham.
[Szszsz…plask…sz…sz…sz…sz…] Gramy w 4 osoby. Gracze przygotowani na szybką rozgrywkę szczerzą jeszcze zęby do sernika, kombinując jakby tu wydębić kolejny kawałek. Niełatwo, po łapach dostają za jedzenie w trakcie gry.
– No co, przez żołądek do serca!
– Z pełną gębą się nie gada.

Po pierwszej rundzie zaparło nam dech w piersiach, mimo ogromnej losowości. Było łypanie na przeciwników jaki ruch wykonują przy dobieraniu i odrzucaniu karty, zostawiają to co już mają czy wymieniają? Był blef, ryzykanctwo, złośliwe uśmieszki przy eliminacji gracza. Była analiza kart leżących na stole i szacowanie kto, co ma na ręku. Było bardzo lekko, przyjemnie, odprężająco. Było szybko, nikt się nie nudził czekaniem aż reszta skończy. Całkowite zaskoczenie po losowej wpadce w grze 2 osobowej.

List Miłosny to gra karciana, w której występuje 8 postaci, każda w różnej liczbie. Postacie mają swoje unikalne cechy, które pozwalają chronić lub eliminować gracza, wymieniać i podglądać karty. Gra jest bardzo dynamiczna, nie ma żadnych przestojów. Nie przeszkadza eliminacja graczy (która odbywa się choćby takimi układami kart: Księżniczka-Książę, Baron-cokolwiek o wartości wyższej od 3, Strażniczka-znana karta przeciwnika), ponieważ wpisuje się to w fabułę gry, a dodatkowo czas rozgrywki jest na tyle krótki, że gracze nie nudzą się. Najlepsze są rozgrywki w 4 osoby, im mniej graczy, tym losowość bardziej doskwiera. W 2 osoby też się da zagrać, jednak gra kończy się bardzo szybko i nie ma tylu emocji co przy 4 graczach.

Mała gra a cieszy. Jest warta posiadania w domach początkujących i nawet zaawansowanych graczy.

Asgard

Oto nastąpił dzień bitwy między bogami dobra i zła, dzień w którym zginęły obie strony. Z morza powstała nowa Ziemia, zrodził się nowy, lepszy ład świata. Byłam tam, skryta w gałęziach drzewa Yggdrasil, a to co widziałam dla Was zapisałam.

Czytaj dalej