Z drogi śledzie, pociąg jedzie

Nie tylko chłopcy lubią pociągi. Pamiętam z dzieciństwa stalową lokomotywę nakręcaną na kluczyk. Ciągle się nią bawiliśmy. Dziś wraz z córką, z ogromnym zaciekawieniem oglądamy przygody pociągów w bajce „Tomek i przyjaciele”, albo bawimy się drewnianym pociągiem. Jako gracz czekam na chwilę, by móc z moją latoroślą zagrać w „Ticket to Ride”, a później w „Age of Steam” lub „Steam”. Ten odległy czas przybliżamy sobie grą dla dzieci „Z drogi śledzie, pociąg jedzie” wydaną w polskiej wersji językowej przez wydawnictwo G3. Czytaj więcej

Słowostwory

Gier imprezowych nie darzę wielką estymą, ale gdy w jakiś sposób wiążą się ze słownictwem, to przykuwają na chwilę moją uwagę. Tak też, na mój stół trafiły „SłowoStwory” Filipa Miłuńskiego. Gra lekka, przyjemna i wciągająca. Jak na prawdziwą grę imprezową przystało. Ma w sobie wszystko to, czego mi brakowało w starych, już zapomnianych przeze mnie tytułach, a z którymi ma kilka wspólnych elementów. Mam na myśli 3 gry: „Państwa, miasta, rzeki…”, „Scrabble” i „Tik tak bum” (wyd. Piatnik). Kompilacja w moim odczuciu jest bardzo udana, ale na samym miksie się nie skończyło. Czytaj więcej

Dzieci z Carcassonne

Pokuszę się o stwierdzenie, że jedną z najbardziej znanych gier jest Carcassonne. Od 2000 r. pojawiło się 8 dużych dodatków, 21 małych, 5 specjalnych edycji, rozszerzenia zaprojektowane przez fanów, 9 gier nawiązujących do Carcassonne. Wśród tych ostatnich pojawiła się gra dla dzieci, autorstwa Marco Teubner’a. Szczerze powiedziawszy, gdyby nie nawiązanie do popularnego tytułu, „Dzieci z Carcassonne” wydane w 2009 r. mogłyby pozostać niezauważone. Obecnie gra zajmuje ósmą pozycję w rankingu najlepszych gier dla dzieci i mieści się w pierwszym tysiącu najlepszych gier rankingu BGG. Z grafikami Rolf Vogt’a, rysownika w wydawnictwie Drei Magier Spiele, uzyskała również kilka nominacji i nagród, m.in.: w 2009 r. w Belgii i Kanadzie, w 2010 r. w Australii, w 2012 r. w Holandii.

Czytaj więcej

Smok Obibok cz. 2 – od przedszkolaka do planszomaniaka

Z zasłyszanych anegdot na temat Gier i Zabaw Smoka Obiboka: „W jednym z przedszkoli integracyjnych, w trakcie balu przebierańców, pani wodzirejka spytała dzieci jakiego znają smoka. Miała oczywiście na myśli najsłynniejszego polskiego smoka z wawelskiej jaskini. Jakież było jej zdumienie, gdy usłyszała: Smok Obibok!”. Jak widać, legendy legendami, a życie życiem – czas więc zapoznać się z kolejnymi grami z tej serii. Czytaj więcej

Kocur Max – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego

Jim Deacove jest mało znanym autorem gier w Polsce, choć od 1972 r. zaprojektował ich około 100. Wszystkie te gry są znane pod szyldem jego własnego wydawnictwa Family Pastimes z Kanady. W Europie kilkanaście tytułów zostało wydanych przez holenderskie wydawnictwo Sunny Games, zaś do Polski trafiły dzięki dystrybutorowi Familiaris.pl. Grupę docelową stanowią dzieci i rodziny, a idea tych gier jest jedna: grajmy razem, a nie przeciw sobie. Czytaj więcej

Tańczące jajeczka – w ruchu wypoczywać

Zabawa jest jedną z form działalności człowieka, występującą we wszystkich okresach jego życia. Zabawom i grom ruchowym towarzyszy zwykle duże zaangażowanie uczuciowe i przeżywanie emocji. Pojawia się uczucie nieskrępowanej radości i zadowolenia, co sprzyja wypoczynkowi i odprężeniu, a zarazem skupieniu uwagi i zainteresowania. W trakcie gier ruchowych podnosi się wydolność wielu układów i narządów, a także rozwijają się wszystkie cechy motoryki: siła, szybkość, zręczność, wytrzymałość i umiejętności ruchowe.* To wszystko zapewnia gra „Tańczące jajeczka”. Czytaj więcej

Polowanie na robale – z robalami za pan brat

Podobno w diecie ponad 80 % ludzi ważną pozycję stanowią owady, z których ponad 2000 gatunków uznaje się za jadalne. Można zjeść gąsienice, termity, larwy motyli, poczwarki jedwabnika, larwy chrząszczy, pasikoniki, czerwie pszczół lub mrówki. Owady często zawierają więcej białka, tłuszczów i węglowodanów niż wołowina, oraz dostarczają więcej energii niż rośliny strączkowe, są też wartościowym źródłem mikroelementów i witamin. Przykładowo 100 g suszonych gąsienic to 53 g białka, 15 g tłuszczu i 17 g węglowodanów, zaś wartość energetyczna wynosi 430 kcal. Czas więc zacząć „Polowanie na robale”. Czytaj więcej

Polly Pocket – pozory mylą

Niedawno zastanawiałam się czy gra planszowa bądź karciana, dla dzieci czy też dorosłych, sięgająca do produktów licencyjnych, może być warta choć chwili uwagi? Już tyle razy doznałam rozczarowania w tym względzie, że z kręgu moich zainteresowań recenzenckich od razu wykreśliłam grę „Polly Pocket”, wydaną w 2011 r. przez wydawnictwo Egmont. Nawet  autor mechaniki, Reiner Knizia, nie przyciągnął mnie. Do zmiany zdania przyczynił się drobny wpis na Facebook’u. Ktoś napisał pozytywnie o tej grze. Zaryzykowałam i teraz nie żałuję. Czytaj więcej

Nogi stonogi – czyli rzecz o Oniscus egmontus

Stonogi (Oniscus) to rodzaj lądowych skorupiaków, występujących na wszystkich kontynentach. Żyją w wilgotnych miejscach, często chowają się pod kamieniami, wśród gnijących liści, pod korą pni lub w wilgotnej glebie, prowadzą nocny tryb życia. Wyróżnia się 6 gatunków stonóg, z czego do niedawna w Polsce  znany był tylko jeden: Oniscus asellus – stonoga murowa. Najnowsze badania potwierdziły od dawna krążące pogłoski o istnieniu, na naszym terenie, specyficznego gatunku – Oniscus egmontus.

Czytaj więcej

Monkey business – press your luck dla dzieci wg dr Knizia

Reiner Knizia ma na koncie setki gier, w tym ponad sto dla dzieci. Przy tak dużej produktywności, w gry wsadza wiele prostych, ale dobrze przemyślanych mechanizmów, łatwych do zapamiętania i dających sporo satysfakcji. Oczywiście zadowolona jest tylko pewna część graczy, przypuszczam, że w większości nie zdająca sobie sprawy kim jest autor. Zaawansowani gracze często zarzucają mu słabe dopasowanie tematu do mechaniki, ogrom matematycznej precyzji, która przytłacza klimat albo nijakość gier. Wielu mawia, że era Reinera już dawno minęła. Ja odnoszę wrażenie, że na naszym rynku dopiero się zaczyna – w obszarze gier dla dzieci. Czytaj więcej