Gra pozorów – tu nic nie jest takie na jakie wygląda

Marzysz o nowej imprezówce z banalnie prostymi zasadami, ale wciągającej towarzystwo w każdym wieku? O grze, przy której ludzie z emocji krzyczą, czerwienią się, a potem żądają kolejnych rozgrywek? A może chcesz po prostu, poprzez dobrą zabawę, rozwinąć szybkość reakcji i podzielność uwagi, w oparciu o efekt Stroopa? Chwytaj więc Grę pozorów, w której nic nie jest takie na jakie wygląda.

Amerykański psycholog John Stroop przeprowadził w 1935 r. eksperyment, który rzucił nowe światło na procesy poznawcze człowieka. Wykazał, że w specyficznych warunkach w ludzkim mózgu pojawia się konflikt poznawczy. Dzieje się tak, gdy przykładowo w jakimś wyrazie jego treść nie jest zgodna z obrazem (np. kolorem użytej czcionki). W mózgu następuje selekcja odbieranych informacji – ważne trafiają do centrum, nieistotne na peryferie. Dochodzi do spowolnienia czasu reakcji, a prawdopodobieństwo popełniania błędów wzrasta. Świadomość tego zjawiska wykorzystywana jest podczas ćwiczenia podzielności uwagi, sposobu filtracji i selekcjonowania informacji, do czego właśnie przydatna jest Gra pozorów.

Przez zabawę do wiedzy

W rozgrywce używa się karty zawierające po 1 wyrazie wydrukowanym w specyficzny sposób:

  • czcionką grubą lub cienką,
  • wielkimi literami lub małymi,
  • w kolorze żółtym, rudym, zielonym i czarnym,
  • o liczbie liter 4-7.

Grafika na środku karty nie ma żadnego znaczenia dla rozgrywki i pełni tylko rolę nierozpraszającego uwagi ozdobnika. 110 kart zostało podzielonych na 2 talie: podstawową i zaawansowaną. W tej drugiej pojawia się dodatkowa cecha – kierunek liter (zapisane normalnie lub w sposób lustrzany).

Na początku gry gracze otrzymują jednakową liczbę losowych kart (standardowo 15), które umieszczają w zakrytych stosach przed sobą. Z tych stosów będą dobierać pojedyncze karty do ręki, bez limitu. Następnie, bacznie obserwując pole gry, gracze będą starali się jak najszybciej pozbyć się swoich kart. Oznacza to, że gracze grają jednocześnie.

Pierwsza karta na polu gry dobierana jest z pudełka. Każdą następną umieszcza się na niej, tak by wszystkie pod spodem nie były widoczne. Wierzchnia karta określa jaką kolejną kartę można na nią zagrać. W instrukcji znajdują się 3 warianty, zaś wariant solo dostępny jest na stronie wydawcy:

  1. W wariancie podstawowym TREŚĆ odkrytej wierzchniej karty wspólnego stosu wskazuje WYGLĄD liter pasującej karty, jaką gracz może odrzucić z ręki.
  1. W wariancie trudniejszym rozgrywane są 2 etapy. Pierwszy przebiega jak wariancie podstawowym. Po jego zakończeniu graczom zostają w ręku karty, do których dokładane są równo rozdzielone i potasowane karty ze stosu kart odrzuconych. W drugim etapie następuje zmiana zasad dokładania kart do wspólnego stosu. Karta na wierzchu stosu określa WYGLĄD liter, a odrzucana karta musi mieć zgodną z tym wyglądem TREŚĆ. Ten etap jest odwrotny do pierwszego.
  1. W wariancie zaawansowanym do talii podstawowej dodaje się karty z talii zaawansowanej. Te karty można również używać w wariancie podstawowym. Przebieg gry jest taki sam jak w wariancie trudniejszym, 2-etapowym, jednak dochodzi nowa cecha.
  1. W wariancie solo gracz korzysta ze stosu 30 kart, a maksymalnie w ręku może mieć ich 4. Gracz tworzy 2 rzędy kart: do górnego dokłada karty zgodnie z zasadą TREŚĆ-WYGLĄD (jak w wariancie podstawowym), do dolnego dokłada karty zgodnie z zasadą WYGLĄD-TREŚĆ (jak w drugim etapie wariantu trudniejszego). Gra kończy się, gdy zostanie wyłożonych 30 kart lub nie można dołożyć żadnej karty. Gracz zdobywa tyle punktów, ile udało mu się wyłożyć kart w krótszym rzędzie, a punktację porównuje z tabelą.

W wariantach 1-3 gra kończy się natychmiast, gdy jakiś gracz wyłoży ostatnią swoją kartę (ta osoba zwycięża) lub gdy gracz nie ma karty pasującej do wierzchniej na środku stołu. W tym ostatnim przypadku zwycięża gracz, któremu zostało najmniej kart.

To wcale nie jest takie łatwe jak się wydaje

Gra pozorów to szalona gra imprezowa. Ktokolwiek ze mną w nią gra, jest zachwycony, a po rozgrywce ma naładowane pozytywną energią baterie. W tym małym pudełeczku zamknięto świetną grę. W dodatku taką, która nie tylko bawi, ale też rozwija umiejętności bardzo przydatne w życiu czyli podzielność uwagi i szybkość reakcji.

Pierwsza rozgrywka w moim domu to był oczywiście wariant podstawowy z córką. Bawiłyśmy się dobrze. W wariancie trudniejszym ta gra pokazała pazury. Od chwili poznania zasad trudniejszych gramy tylko w niego. Oczywiście wzbogacając rozgrywkę o karty z cechą lustrzaną lub po porostu podstawową talią. Gra sprawdza się doskonale w każdym składzie osobowym, choć im więcej graczy, tym więcej emocji. Bezwzględna konkurencja to nic innego jak potężna presja podczas rozgrywki. I też mnóstwo śmiechu, gdy ktoś popełni jakiś błąd lub nadmiernie się emocjonuje. Aż trudno opisać słowami, ile radości sprawiają nam rozgrywki w wcale nie taką łatwą grę. Polecam!

Link BGG

Grę kupicie w sklepie www.planszomania.pl

5 Udostępnień