Zwierzaki cudaki

Kto ma dzieciaki ten doskonale wie jak potrafią być kreatywne. Ich pomysłowość często wychodzi poza ramy naszego dorosłego postrzegania świata. Poza te ramy wyszła również oprawa graficzna najnowszej gry wydawnictwa Trefl – Zwierzaki cudaki. Wyobrażacie sobie tułów słonia z głową żyrafy, albo głowę krokodyla z tułowiem goryla? Takich przedziwnych kombinacji 5 zwierząt dostajemy dość sporo w tej grze. Czytaj dalej

Koty

Koty to planszówkowe geeki. Widać to na wszystkich zdjęciach planszowkowej braci. Koty na planszy, koty w pudełkach, koty wśród żetonów czy kości. Koty zagościły też na pudełku najnowszej gry rodzinnej z Trefla i w postaci nazwy gry, i w postaci przecudnej grafiki. Nie mówiąc już o elementach samej gry! Ślicznie, sympatycznie, cudnie! Czytaj dalej

Urlop z planszówkami #6: Sztuka wojny

W taichi uczy się m.in. zachowania równowagi. „Gdy atakujesz wyjdź do przodu, gdy jesteś atakowany cofnij się” – mawia nauczyciel. Nie znaczy to, że ruszasz z kopyta w przód lub tył. Często stoisz w miejscu, balansując przy tym ciałem i nie poddając się atakom przeciwnika. Sam czekasz na właściwy moment do uderzenia. Zaś gdy jesteś atakowany, siłę przeciwnika wykorzystujesz przeciw niemu. Czytaj dalej

Urlop z planszówkami #5: 7. W obronie Lwowa

28 czerwca w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, podczas Pikniku Lotniczego, odbyła się premiera gry 7. W obronie Lwowa. Gra ta dopełniła trylogię gier wydanych przez IPN, a traktujących o lotnikach walczących o wolność. Czytaj dalej

Urlop z planszówkami #4: Mr House

Działka budowlana jest? Jest. Plan budowy jest? Tak, mały domek z garażem. Pozwolenie na budowę? Właśnie stoję w urzędzie w tej sprawie. Materiały budowlane są? Mam adres dobrze zaopatrzonych składów budowlanych i sklepów. Firma budowlana? Rozglądam się za sprawną ekipą. Pieniądze? Eeee, coś tam w skarbonce mam. To leć po kredyt! Czasu nie mam, urząd mi zaraz zamkną. Czytaj dalej

Urlop z planszówkami #3: Elizjum

Zamarzyło mi się zostać półbogiem. Ja wiem, że z urodzenia można nim być, więc z nadzieją przegrzebałam genealogię rodów i nic! Kilka złotych chwil urlopu poszło na marne. Jakiś głos w mojej głowie rzekł mi tylko – Zapomniałaś o Elizjum? Tam twoje półboskie przeznaczenie. Czytaj dalej

Urlop z planszówkami #2: Gaja

Urlop w wymarzonym miejscu? Czemu nie? Oj, chyba nie ma tak idealnego miejsca. No to co? Stwórz je sobie. Zagraj w Gaję. Zagrałam. Czytaj dalej

Urlop z planszówkami #1: Cargotrain

Urlop można spędzać w różnych miejscach i z różnymi atrakcjami. W tym roku wybrałam urlop z planszówkami. Codziennie duża porcja rozgrywek, codziennie lekko i przyjemnie, ale też i wymagająco. Trochę gier dla dzieci, trochę rodzinnych, trochę trudniejszych. Trochę wesołych i trochę poważnych. Trochę staroci i trochę nowości. Z tych gier będzie też trochę recenzji. Czytaj dalej

Slavika – Równonoc

Ponad 2 lata temu recenzowałam Slavikę Marcina Wełnickiego. Pisałam wtedy, że czekam na dodatek, który poprawi kilka niedociągnięć w mechanice. Roboczy tytuł zmienił się z Pomeran na Slavika – Równonoc, a ogólny zamysł pozostał bez zmian. Jest to dodatek typu stand alone, czyli dodatek i jednocześnie samodzielna gra, jest to również mechaniczna kontynuacja Slaviki, z kilkoma drobnymi, ale bardzo korzystnymi zmianami. Czytaj dalej

Triominos

Jest rok 1930. Francja. Na świat przychodzi Allan Cowan. W czasie II Wojny Światowej wraz z rodziną emigruje do Stanów Zjednoczonych. Tam, jako już 16-latek zafascynowany liczbami, po raz pierwszy wymyśla grę podobną do domina, z trójkątnymi płytkami. W narożach umieszcza liczby od 0 do 9. Przetestowanie wszystkich możliwych kombinacji i ułożeń okazuje się jednak zbyt wielkim wyzwaniem. Aż wpadł na pomysł ograniczenia użytych liczb do zakresu 0-5. Czytaj dalej