Kieszonkowy bystrzak

70 minut podróży pociągiem, monotonny stukot kół, senna atmosfera, rozmowa się nie klei. Nudno. W pewnym momencie jeden z towarzyszy podróży wyciąga z kieszeni plecaka talię kart umieszczoną w woreczku strunowym. Tak jest wygodniej transportować. Zasady wyłożone w minutę przełożyły się na kilkanaście minut zabawy. Towarzystwo ożywiło się, humor zaraz się poprawił, senność znikła i podróż jakoś tak szybciej zleciała. Kieszonkowy bystrzak sprawdził się w podróży.

Sprawy dnia codziennego. Sporo pracy. 7-letnia „muszka” co chwilę przylatująca i domagająca się uwagi. No dobrze, mam teraz 10 minut, zagramy w coś szybkiego. Kieszonkowy Bystrzak wylądował na stole. Dziecię jest na etapie nauki czytania, więc z radością przyjęłam fakt, że sięgnęło do tej właśnie gry. Z drobnymi modyfikacjami, w zwolnionym tempie gra dała satysfakcję obu stronom pojedynku. Kieszonkowy bystrzak sprawdził się w zabawie z dzieckiem.

Niespodziewani goście, zdrówko niesprzyjające długim rozgrywkom. Mam coś szybkiego i fajnego! To wcale nie było szybkie, bo rozciągnęło się na kilka rozgrywek pod rząd i to w 2 wariantach. Za to tyle pozytywnych emocji tego dnia jeszcze nie widziałam. Śmiech to zdrowie, na pewno zdrówko się polepszyło. Kieszonkowy bystrzak sprawdził się przy spotkaniu towarzyskim.

Gry na C… poczekaj, poczytam na twoim regale!

Kieszonkowy bystrzak to malutka gra z linii Trefl Joker Line. Gra słowna, oparta na 55 dwustronnych kartach. Jedną stronę tworzą litery, prawie wszystkie z alfabetu, drugą – kategoria z adekwatną ilustracją. Gra oferuje 3 warianty, różniące się szczegółami.

Wariant 1

W grze są 2 stosy: z talią kart ułożoną literami do góry, z kartą (czasem z kilkoma) z odsłoniętą kategorią, która jest dobierana z wierzchu pierwszego stosu. Powstała para litera-kategoria wskazuje graczom słowo jakie powinni szybciej od innych wykrzyknąć. Ma ono dotyczyć wskazanej kategorii i zaczynać się na wskazaną literę. Najszybszy gracz zdobywa kartę kategorii lub wszystkie, które pod nią się znajdują, a których nie udało się nikomu wcześniej zdobyć. Wygrywa osoba z największą liczbą zdobytych kart. Wariant ten sprawdza się znakomicie z pojedynkach z dziećmi, ale też w każdym innym towarzystwie.

Wariant 2

Tworzenie par litera-kategoria jest takie samo jak w pierwszym wariancie. Tu gracze nie przekrzykują się, ale każdy po kolei musi wypowiedzieć odpowiednie słowo. Jeśli wszyscy gracze wypowiedzą słowo karta zostaje na stosie kart odrzuconych i rozpoczyna się następna tura. Jeśli jakiś z graczy nie wypowie odpowiedniego słowa, to zbiera wszystkie karty kategorii ze stosu kart odrzuconych. Stanowią one punkty karne, stąd wygrywa gracz z ich najmniejszą liczbą. Wariant ten lubię najbardziej. Jest najbardziej wymagający (szczególnie dla kolejnych graczy po pierwszym rozgrywającym) i każdy musi uczestniczyć w rozgrywce.

Wariant 3

W tym wariancie w każdej turze wykładane są 4 karty kategorii (lub ich liczbę elastycznie dopasowuje się do potrzeb). W ciągu minuty, gracze muszą na kartce zapisać jak najwięcej pasujących słów do każdej z odsłoniętych kategorii. Słowa są porównywane między graczami i przyznawane są punkty:

  • 3 za słowo unikatowe,
  • 1 za każde inne słowo,
  • -2 za brak słów w danej kategorii.

Zwycięża gracz z największą liczbą punktów. Ten wariant wymaga nie tylko szybkiego myślenia, ale również szybkiego pisania. Ciśnienie podnosi liczba kategorii, konkurencja i upływający czas. Wariant ten sprawdził się w warunkach stacjonarnych – stół, kartka, ołówek.

Bystrzaka mieć

Trzeba i to koniecznie. Mała, kieszonkowa gra, z szybkimi do wytłumaczenia zasadami, dopasowanymi do różnych warunków i ludzi, przynosząca ogromną frajdę graczom. Można nią wypełnić czas gdy jest go bardzo mało, ale też gdy jest go dużo. Polecam do każdej torebki i każdego plecaka.

Link BGG

  • Konrad Perzyna

    Świetny pomysł, idealna gra imprezowa 🙂