Sagrada

W katedrze Familia Sagrada w Barcelonie światło słoneczne przenikające przez witraże i świetliki tworzy wyjątkową atmosferę. Antoni Gaudi, projektant katedry, twierdził, że kolor jest wyrazem życia, dlatego budowla mieni się intensywnymi barwami. Namiastkę tej barwności znajdziesz w rewelacyjnej grze rodzinnej, która urzeka nie tylko pięknym wykonaniem, ale również prostą mechaniką i wymagającą myślenia rozgrywką.

Z katedry na stół

Sagrada to bardzo atrakcyjnie wykonana gra. 90 przezroczystych i kolorowych kości to zaledwie początek wizualnej uczty, bowiem rozmieszczone na świetnie zaprojektowanych planszach graczy, imitujących witraże z katedry Familia Sagrada, prezentują się naprawdę zacnie. Obserwatorzy przemykający obok stołu, gdzie trwa rozgrywka, nie pozostają obojętni na urok tej gry.

Sama gra nie ma wielu elementów. Prócz kości trzymanych w płóciennym woreczku i plansz witraży dla 4 graczy, znajdziemy szklane znaczniki uznania, 39 kart, tor rund i punktacji wraz ze znacznikami graczy. Każdy element ma swoje miejsce w dobrze zaprojektowanej wyprasce.

Rozkładając grę na stole, gracze przenoszą się do Barcelony i konkurują ze sobą przy tworzeniu najpiękniejszego witrażu w Sagrada Familia. Sama gra nie zajmuje wiele miejsca na stole. Potrzeba odrobinę przestrzeni na 6 kart (3 kart narzędzi, 3 kart celów grupowych) i tor punktacji, zaś przed graczami na: planszę gracza z kartą wzoru witraża, kartę celu indywidualnego i 3-6 znaczników uznania.

I ty zostaniesz witrażystą

Sztuka witrażu jest prosta w teorii, trudniejsza w wykonaniu. Najpierw zacznij od planów czyli kart wzorów witraży. Karty te podzielone są ze względu na poziom trudności na 4 grupy. Najprostszych zadań znajdziesz tu tylko 4, zaś przedostatni poziom jest reprezentowany najliczniej. Każda karta wzorów witraży składa się z 20 pól, z czego minimum 10 zostało zapełnionych kolorem lub wartością liczbową z zakresu 1-6. Na tych oznaczonych polach będziesz musiał położyć przypisaną im kość, na pozostałych polach położysz dowolne kości. Na początku gry wybierz właściwą dla siebie kartę wzorów. Na początek sięgnij po te najprostsze zadania, albo jeśli grasz z dziećmi to koniecznie daj je im. Jak już nabierzesz trochę doświadczenia, to śmiało sięgaj po karty z następnych poziomów. Kartę wzoru wsuwasz do swojej planszy gracza i tak tworzysz swoje prywatne pole gry. Na początku gry otrzymasz też 1 kartę celu indywidualnego – wskazuje jaki kolor kości przyniesie ci punkty na końcu gry, w postaci sumy wartości oczek w danym kolorze. Tego celu nie pokazujesz innym, za to 3 inne losowe cele grupowe są jawne dla wszystkich. Za spełnienie dowolnych kart celów otrzymasz punkty na koniec gry, przykładowo: za kości o określonych wartościach lub kolorach, za określone układy kolorystyczne lub liczbowe. Wiesz już teraz co musisz robić, ale bądź świadomy, że to wcale takie proste nie jest, jak się wydaje. Nawet z pomocą kart narzędzi, pozwalających ci na drobne modyfikacje na polu gry i manipulacje wartościami kości.

Z teorii do praktyki wiedzie krótka droga, bowiem po jednokrotnym przeczytaniu zwięzłych i dobrze napisanych zasad, możesz już grać. Rozgrywka składa się z 10 rund. W każdej rundzie masz do wyboru 2 akcje, te same lub różne:

  • Możesz wybrać 1 kostkę z puli i umieścić ją na wolnym miejscu w twoim witrażu. Pamiętaj przy tym o 3 zasadach: kości o tym samym kolorze lub wartości nie mogą stykać się bokami (mogą rogami), dokładana kość musi stykać się z inną bokiem lub rogiem, na wyznaczonych polach karty wzorów witraży musisz umieścić wskazaną tam kość.
  • Możesz użyć 1 karty narzędzi, wydając na nią odpowiednią liczbę znaczników uznania. Tych znaczników masz 3-6, zależnie od wybranego przez ciebie poziomu trudności (im łatwiejsza karta, tym mniej znaczników). Wiedz, że konsekwencją wykonania tej akcji jest pozostawienie 1 pustego pola na karcie wzorów witraży. Każde takie puste pole to -1 pkt. Co więcej, jeśli jakiś gracz szybciej niż ty skorzysta z karty narzędzi, która jest dla ciebie przydatna, to będziesz musiał zużyć na nią 2 znaczniki uznania zamiast 1. Znaczniki te kończą się bardzo szybko, choć możesz też je zaoszczędzić, za co dostaniesz dodatnie punkty na koniec gry.

Na koniec rundy zawsze pozostaje 1 kość, którą wykorzystuje się do oznaczenia zakończonej rundy na planszy rund. Nową rundę rozpoczyna kolejny gracz, który jako pierwszy losuje kości z woreczka i rzuca nimi. Podczas wykonywania akcji, dany gracz wykonuje 1 swoją akcję, a po nim kolejny. Ostatni gracz wykonuje 2 akcje pod rząd i kolejność ulega odwróceniu. W myśl zasady – pierwsi będą ostatnimi. Na koniec gry podliczasz zdobyte punkty za: zrealizowane cele grupowe i indywidualne, znaczniki uznania oraz punkty ujemne za puste pola na kartach wzorów witraży.

Od stażysty do mistrza

Grając w Sagradę zawsze czuję się jak stażysta. Niby wszystko takie proste i oczywiste, ale ta gra wymaga naprawdę intensywnego myślenia. To nie jest zwykłe: rzuć kostką-dołóż ją na pole gry, bo ograniczeń jest tu naprawdę sporo jak na tak drobną mechanikę. Ograniczenia pochodzą z: określonych pól na kartach witraży, sposobu dokładania kości na planszę gracza, losowego doboru kości oraz wyników rzutów nimi i oczywiście obecności konkurencji. Swobodę ograniczają też karty celów, bo to one właśnie narzucają sposób grania. Patrząc na to wszystko stwierdzić można, że gra nie wybacza błędów. Zła decyzja ciągnie się za graczem do końca gry, co potem dotkliwie odbija się na punktacji. Na szczęście gra się tak przyjemnie, że nikt nie marudzi na słabe wyniki i z przyjemnością ponownie zasiada do gry.

Graczy przyciąga w tej grze wszystko. Tematyka, oprawa graficzna i wykonanie, łatwość zasad i głębia rozgrywki. Zagrać mogą absolutnie wszyscy, od graczy początkujących, dzieci i rodzin, po graczy doświadczonych. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, każdy będzie zadowolony. Można grać solo (ze zmienionymi nieco zasadami), można w 2, ale też w pełnym składzie. Różnica opiera się tylko na liczbie wprowadzanych do gry kości – w pełnym składzie uczestniczy 90, w 2 osoby 50. Z jednej strony nie powinno mieć to znaczenia, z drugiej przy 2 graczach dochodzi kolejny czynnik losowy. Niemniej, świetnie się gra w każdym składzie. Nawet ta losowość w doborze i rzucie kośćmi zwykle nie uwiera (prócz najtrudniejszych kart wzorów witraży), bo od pomysłu graczy zależy co z tymi kośćmi zrobią. Jest nad czym myśleć, szczególnie wtedy, gdy graczom bardzo zależy na uzyskaniu jak najlepszych wyników. Punktacja jest ciekawa, można się skupić na celach grupowych, można na indywidualnych, albo próbować coś wycisnąć z obu. Młodsi gracze (dzieciaki) bardziej patrzą na swoje cele i zapełnianie planszy kostkami, starsi gracze starają się skorzystać ze wszystkiego. I choć rozgrywka jest wymagająca, to daje mnóstwo satysfakcji i przyjemności, nieważne czy będziesz grał jako stażysta czy mistrz. Świetny tytuł, który bardzo polecam.

Link BGG

Grę kupicie w sklepie www.planszomania.pl

0 Udostępnień