Fabryka czekolady

Ekipa Naszej Księgarni wyławia dla nas perełki. Są to często gry mało popularne, nieznane, bywa, że z paskudną oprawą graficzną, na które większość z nas nie poświęciłaby ani chwili swojego czasu. A jednak okazują się warte uwagi. Korekta zasad, nowa tematyka, nowa oprawa graficzna i dostajemy małe cudo. Taka właśnie jest nowość wydawnictwa – „Fabryka czekolady”.

Gra znalazła się m.in. w TOP 10 mało znanych gier amerykańskiego The Dice Tower. U mnie już wylądowała na liście świetnych 2-osobowych gier mniejszego kalibru. Zasady gry są tak proste, że każdy może w nią grać, szczególnie gracze początkujący i rodzinni. Dla każdego będzie też bardzo przyjemna.

Wielka czekolada z dodatkami

W pudełku z grą znajdują się wielkoformatowe karty: 2 karty pomocy i 45 kart czekolady w 11 rodzajach. Na stole i w ręku prezentują się bardzo dobrze, można by rzec – apetycznie, jednak z tym wiąże się również fakt, że zajmują za dużo miejsca. Na małym stoliku ledwo się zmieściliśmy podczas rozgrywki, więc dla swobody podczas gry trzeba rozłożyć się na stole lub podłodze.

Rodzaje czekolady są ważne dla punktacji końcowej. Większość z nich przynosi graczom punkty dodatnie, pozostałe ujemne. I właśnie ta ostatnia grupa spowodowała, że na regał z grami patrzymy z lekkim strachem. Fabryka czekolady uświadomiła nam jak bardzo szkodliwe są kości, meeple i pionki. A teraz na poważnie, te trzy wymienione elementy na kartach czekolad przynoszą graczom od -3 do -1 punktów za każdą taką kartę, co psuje wynik końcowy i jest źródłem największych emocji w grze. Gracze robią wszystko byle nie dostać tych kart.

Punkty dodatnie otrzymuje się za:

  • karty z dodatkami (herbatniki, jagody, truskawki, migdały) jeśli gracz ma przewagę w liczbie kart danego rodzaju, można tu zdobyć 5-8 pkt.;
  • zestawy kart z dodatkami – każdy zestaw 4 różnych kart to 5 pkt.,
  • czekolady z posypką, w liczbie 2-4 punktów za każdą taką kartę.

Jeśli gracz zdobędzie 3 karty z białą kostką czekolady wygrywa od razu, w innym przypadku zwycięża osoba z największa liczbą punktów.

Jak funkcjonuje fabryka czekolady?

Gra składa się z 4 rund, w których używa się 42 karty (3 losowe są odkładane do pudełka). W rundzie każdy gracz otrzymuje 5 kart, które będzie wykładał na stół, na tzw. taśmę produkcyjną. To pierwsza możliwa do wykonania akcja. Drugą jest wzięcie 5 ostatnich kart z taśmy produkcyjnej i ułożenie ich przed sobą. Akcję tę wykonuje się tylko 1 raz w rundzie. Po 6 turach (wykładanie kart i zebranie pięciu), gracze otrzymują znów po 5 kart i rozpoczyna się kolejna runda. Na koniec gry gracze podliczają punkty zwycięstwa.

Czekolada uzależnia

Moje pierwsze pytanie po przeczytaniu zasad brzmiało: „Co w tym fajnego?”. Tego w zasadach nie znajdziecie, trzeba zagrać, by zobaczyć jaki jest sens w wykładaniu kart i ich zbieraniu. Przykładowo: gracz otrzymuje 5 kart, kilka leży już na stole na taśmie produkcyjnej (wyłożone na początku gry lub te, które pozostały z poprzedniej rundy). Gracz w ręku ma karty, które przynoszą różne liczby punktów, w większości ujemne. Zastanawia się w jakiej kolejności je wyłożyć. Ma już pewien pomysł. Te, które leżą na taśmie produkcyjnej są mu potrzebne, wykłada więc dodatnio punktującą kartę, przeciwnik również. Chwilę po tym, decyduje się na wykonanie akcji zbierania 5 kart (tak, jest ich mniej, więc zabiera tylko 4). Gracz ma już gwarancję, że to właśnie przeciwnikowi wciśnie pozostałe karty z punktami ujemnymi. Innym znów razem gracz ma w ręku same dobre karty. Wykłada je na zmianę z przeciwnikiem. Zaczyna się wojna nerwów i odliczanie 5 ostatnich kart. Kto zbierze najwięcej wartościowych?

Mechanika gry jest bardzo prosta. Dokładanie kart i ich zbieranie podporządkowuje się celowi czyli chęci zdobycia jak największej liczby punktów zwycięstwa. Podczas tworzenia zestawów i walki o przewagi, graczom towarzyszą emocje znane z mechaniki press your luck:  zebrać karty już czy jeszcze poczekać? Podejmowanie decyzji o kolejności zagrywania kart też nie jest takie oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Choć Fabryka czekolady swoją lekkością skierowana jest przede wszystkim do graczy mniej doświadczonych, to jestem pewna, że spodoba się wszystkim, nawet tym, którzy grywają w duże i ciężkie gry. Jako filler będzie w sam raz. Rozgrywka jest wciągająca i zwykle na jednej się nie kończy, dla niektórych graczy będzie tak uzależniająca, jak jedzenie czekolady. Polecam! (Grę oczywiście.)

Link BGG

Grę kupicie w sklepie www.planszomania.pl

0 Udostępnień