Pędzące jeże – fotogaleria
Pędzące jeże. Gra pachnąca jeszcze drukarnią właśnie do mnie trafiła. Szelest zrywanej folii, dźwięk ocierania wieczka pudełka o jego spód. Pokaż mi, pokaż zawartość! Czytaj dalej
Pędzące jeże. Gra pachnąca jeszcze drukarnią właśnie do mnie trafiła. Szelest zrywanej folii, dźwięk ocierania wieczka pudełka o jego spód. Pokaż mi, pokaż zawartość! Czytaj dalej
Na zakończenie Letniej Akademii Dobutsu Shogi mam dla Was konkurs z zacnymi nagrodami.
O zdobywaniu doświadczenia
O planowaniu i przewidywaniu ruchów Czytaj dalej
O znaczeniu wrzutki
Duet Michael Kiesling i Wolfgang Kramer wspólnie zaprojektował wiele świetnych gier, choćby Tikal, Torres, czy ostatnio recenzowane przeze mnie Szczęść Boże. Ich gry zawsze mnie zadowalają. Obecnie na rynku pojawiła się kolejna gra tego duetu, znana co prawda od 2005 r., ale dopiera teraz w polskiej wersji językowej. W dodatku ze zmienioną tematyką, a co za tym idzie oprawą graficzną. Czytaj dalej
O oute i łańcuchu przyjaźni Czytaj dalej
O zwycięstwie
O zdobywaniu figur i wprowadzaniu ich na planszę.
Reiner Knizia zaprojektował ogromną liczbę gier z prostą mechaniką, przeznaczoną przede wszystkim dla dzieci, rodzin i mało wymagających graczy. Zaprojektował też kilka świetnych tytułów, do których chętnie sięgają zaawansowani gracze np. Legendy Blue Moon, Eufrat i Tygrys, Ra, Samuraj, Zaginione miasta i in. Obserwując polskie wydawnictwa nie mam wątpliwości, że jest lubianym projektantem. Prostota, matematyczna precyzja włożona w mechanikę i wyciskania soków z najbardziej rozpowszechnionych mechanik, a także abstrakcyjność tematyczna (czyli doklejanie tematu na siłę do danej mechaniki) to jego znaki rozpoznawcze. Czytaj dalej
